Taki obraz wyłania się tym razem z produkcji firmy Mattel, która tworzy dziecięce zabawki. W jednej ze swoich gier edukacyjnych (o ironio!) pisze o „nazistowskiej Polsce”. Sprawą jest oburzona polonia z USA, która nagłośniła sprawę i dzięki niej zainterweniowała ambasada RP.
Najgorsze we wszystkim jest to, że gra karciana „Apples to Apples” (Jabła do jabłek) sprzedała się na całym świecie w ponad 3 mln egzemplarzy. To oznacza, że kilka milionów dzieci na całym świecie „dowie się”, że Polska była „nazistowskim” krajem.
„Film Stevena Spielberga z 1993 r. Poruszająca historia katolickiego biznesmena, który uratował ponad 1000 Żydów w nazistowskiej Polsce” – oto, co czytamy na jednej z kart przygotowanych przez firmę Mattel!
I chociaż w wyniku interwencji polonii amerykańskiej prezes firmy Mattel otrzymał już list ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych, to co się stało, już się stało: 3 mln egzemplarzy zakłamujących polską historię i stawiających nas wszystkich w ohydnym, fałszywym świetle zostało sprzedanych.
Jak widać wszystko idzie w „dobrym” kierunku: Niemcy nie są już nazistami, bo ci to taka faszystowska międzynarodówka. A skoro tak, to dlaczego do tego worka nie wrzucić Polaków? Warszawa przecież się swoją historią nie interesuje, więc…

bjad/nowy dziennik
