Trzy lata więzienia lub 75 tysięcy euro – tyle będzie wynosić maksymalna kara za „molestowanie moralne” we Francji. Co to oznacza w praktyce? Że małżonek nie będzie mógł poniżać, izolować i wywierać presji na swoim partnerze. Czy pod paragraf podpadać będzie np. podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie zakupu mebli, albo wyrażenie dezaprobaty wobec zdrady współmałżonka? Wykaże to praktyka.

Dla mających ambicje ingerowania we wszystko socjalistów to jednak za mało. - Naszym celem było ukaranie przemocy wobec określonej płci. W dziewięciu na dziesięć przypadków ofiarami są kobiety - grzmi mizoandryczna posłanka Partii Socjalistycznej, Danielle Bosquet, niezadowolona z faktu, iż senat przemianował ustawę z przeciwdziałającej „przemocy wobec kobiet” na „przemoc w związkach”.

sks/Rzeczpospolita

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »