Poinformowała o tym Barbara Trębska, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Warszawie. - Sąd apelacyjny uwzględnił częściowo zarzuty dotyczące oddalenia praktycznie wszystkich wniosków dowodowych przed sądem okręgowym – powiedziała Trębska.
W ocenie sądu apelacyjnego stanowisko sądu okręgowego, według którego od 17 października 2007 roku nic w stanowisku PO oraz jej kandydata na prezydenta RP w sprawie prywatyzacji szpitali się nie zmieniło, jest przedwczesne, gdyż uczestnik postępowania, Jarosław Kaczyński złożył dowody, które miałyby przeczyć tej tezie. Sąd powinien był uwzględnić te dowody.
Sprawa zostanie przekazana do rozpatrzenia sądowi okręgowemu. Jeżeli dziś nie uda się przewieźć akt do sądu okręgowego, to nastąpi to w poniedziałek. Od momentu otrzymania akt sąd będzie miał na rozpatrzenie wniosku 24 godziny.
- Ja nie będą komentowała wyroku sądu. To są sprawy proceduralne. Czekamy ze spokojem na kolejne orzeczenie - powiedziała na antenie TVN24 Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik sztabu Komorowskiego.
MJ/Onet.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

