– Przypomnieliśmy tylko znaną od wieków zasadę dotyczącą życia poczętego, wynikającą z doktryny. Przypomnieliśmy, że zabijanie embrionów to grzech ciężki, który podlega piątemu przykazaniu. Każdy, kto nie szanuje życia poczętego, występuje przeciwko nauce Kościoła i nie może przystępować do komunii świętej – tłumaczy z kolei redemptorysta, konsultor Rady do spraw Rodziny, o. Andrzej Rębacz.

O. Rębacz, który na co dzień pracuje jako dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin. jasno zaznacza, że "rada nie określa doktryny". Przeciwnicy takiego postawienia sprawy przez Komisję ds. Rodziny podkreślają, że prawo kanoniczne nic nie mówi na temat in vitro. – Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów w procedurze in vitro, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja – tłumaczy ks. Longchamps.

– Jeżeli nie mamy jasnej wypowiedzi o charakterze doktrynalnym, że kto dokonuje procedury in vitro albo w tym uczestniczy bądź ją czyni zgodną z prawem, wyłącza się ze wspólnoty, nie możemy nic takiego ogłaszać – dodaje. I zaznacza: "Komunikat Rady ocenić można wyłącznie jako zwrócenie uwagi na istniejący, rzeczywisty problem i apel do sumień wiernych, a nie jako deklarację doktrynalną".

Ks. Longchamps de Berier wyraźnie podkreśla, że wypowiada się we własnym imieniu, a nie Zespołu Ekspertów do spraw Bioetycznych KEP. Pisaliśmy o tym, że w ubiegłym tygodniu działająca przy episkopacie Rada do spraw Rodziny stwierdziła, że ci, którzy zabijają życie poczęte albo ustanawiają przeciwko niemu prawa, "a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy".

mm/Ekai.pl/Fronda.pl/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »