- Cerkiew rosyjska i rumuńska przedkładają swoje narodowe i polityczne interesy ponad dążenie do jednego świadectwa prawosławia na świecie, działając osobno, a nie jako części jednej świętej, niepodzielonej Cerkwi prawosławnej – podkreśla rozmówca portalu amen.gr.
Jednym z najpoważniejszych zarzutów ma być to, że Grecy i Rumuni przestają zważać na tradycyjną kanoniczną organizację prawosławia w której główną rolę odgrywać ma patriarchat ekumeniczny Konstantynopola. Zdaniem informatora agencji Rumuńska i Rosyjska (ze szczególny uwzględnieniem tej ostatniej) Cerkwie próbują na nowo ułożyć przestrzeń władzy prawosławiu, i uwolnić się od dotychczasowych zasad.
TPT/Amen.gr
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

