Lazard Perez, współprzewodniczący belgijskiej organizacji Sauvegarde d'Auschwitz domaga się przeniesienia krzyża. - Krzyż miałby być przeniesiony w uroczystej procesji poza obóz do klasztoru Karmelitanek - mówi dla „Rzeczpospolitej” Perez. Jak twierdzi, taką propozycję przedstawił mu na początku listopada Piotr Cywiński, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Stwierdził, że rozmawiał z biskupem Tadeuszem Rakoczym, ordynariuszem diecezji bielsko-żywieckiej, który popiera ten pomysł. Okazuje się to jednak nieprawda, bowiem ks. Cywiński nie potwierdza tych informacji. - Powiedziałem mu jedynie, że jeśli dla spokoju tego miejsca biskup Rakoczy zdecydowałby się na przeniesienie krzyża do centrum Dialog czy klasztoru Karmelitanek, toby mi nie przeszkadzało. Musiało to zostać źle zrozumiane – mówi. Dodaje, że o wszystkim i tak decyduje miejscowy ordynariusz.
Ksiądz Jerzy Urbaniec, sekretarz biskupa Rakoczego przypomina, że sprawa krzyża na żwirowisku co jakiś czas powraca. Zdziwieni wznowieniem tematu są również osoby zaangażowane w dialog katolików i żydów. - Nie słyszałem o niczym - mówi Stanisław Krajewski, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów.
- Pozostawienie papieskiego krzyża było elementem kompromisu zawartego między środowiskami katolickimi i żydowskimi. Tego porozumienia należy się trzymać - mówi historyk Andrzej Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego.
BM
Żródło: Rzeczpospolita
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
