Według informacji, jakie zebrali strażacy od przedstawicieli klasztoru w Alwerni - wszyscy zdążyli się ewakuować i nikt nie został ranny – potwierdza st. kpt. Wojciech Rapka, rzecznik KP PSP w Chrzanowie.

- Pożar był bardzo trudny, ponieważ ogień ogarnął drewniane elementy dachu. Skupiliśmy się na obronie kościoła - relacjonuje jeden z walczących z ogniem strażaków.

Całe zdarzenie zaczęło się prawdopodobnie od zwarcia w kotłowni, skąd ogień przeniósł się na poddasze części mieszkalnej a dalej na dach kościoła. Runęła jedna z wież czterystuletniego budynku. Na razie trudno określić przyczyny pożaru.

eMBe/TVN24

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »