W związku z orzeczeniem zespołu biegłych warszawskiego Zakładu Medycyny Sądowej, były szef MSW gen. Czesław Kiszczak jest bezterminowo niezdolny do udziału w procesie o przyczynienie się do śmierci górników z kopalni Wujek w 1981 roku. Solidarna Polska Województwa Śląskiego wzywa Sąd Okręgowy w Warszawie do powołania kolejnego zespołu biegłych sądowych, którzy zbadają, czy oskarżany faktycznie nie jest w stanie uczestniczyć w tym procesie. 

 

Politycy Solidarnej Polski są tym bardziej zbulwersowani, że kilka dni temu ukazały się w "Super Expressie" zdjęcia, na których wyraźnie widać, jak Czesław Kiszczak oskarżony w procesie o zabicie górników, samodzielnie porusza się po własnym ogrodzie. 

 

- Sprawa ma wyjątkowe znaczenie dla społeczeństwa, które oczekuje sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy i osądzenia winnych. Osoby pełniące funkcje publiczne, oskarżane o zbrodnie w niektórych krajach świata, były i są sądzone pomimo swojego zaawansowanego wieku i kłopotów zdrowotnych. W Egipcie dla przykładu, były prezydent tego kraju Hosni Mubarak przywożony był do sali sądowej na łóżku lekarskim. Podobna sprawa toczyła się przeciwko zbrodniarzowi Iwanowi Demianiukowi. Takie działanie miało upewnić społeczeństwo w tym, że zbrodnia przeciwko Narodowi nie może być bezkarna, a osoby oskarżane nie mogą uciec w tak zwaną „starość”. Tego wymagają zasady sprawiedliwości oraz równości wobec prawa - czytamy w oświadczeniu Michała Wójcika, przewodniczącego Solidarnej Polski Województwa Śląskiego. 

 

Solidarna Polska wzywa Sąd Okręgowy w Warszawie do wyznaczenia nowego zespołu biegłych, którzy będą orzekać w tym przedmiocie. - Jeśli którykolwiek z polskich lekarzy obawia się złożenia podpisu pod orzeczeniem dopuszczającym generała do udziału w procesie, prosimy o rozważenie powołania zagranicznego zespołu biegłych - apelują politycy SP. 

 

- Doprowadzenie do ukarania wszystkich winnych masakry grudnia 1981 roku jest naszym obowiązkiem moralnym wobec zamordowanych górników i ich rodzin - konstatuje Wójcik. 

 

eMBe