W dzienniku "The Wall Street Journal" pojawił się we wtorek artykuł Sorosa, w którym ten wyjaśnia swoje poparcie dla inicjatywy zalegalizowania marihuany.

Zdaniem Sorosa legalna, opodatkowana sprzedaż narkotyku oszczędzi Kalifornijczykom nakładów związanych z jego zwalczaniem, nakładów na policję, agencję ds. narkotyków i innych przedstawicieli prawa oraz utrzymywanie w więzieniach osób skazanych za hodowlę konopi indyjskich, spożycie marihuany lub jej sprzedaż. W ten sposób dochody z podatków zasilą stanowy budżet.

Soros napisał, że "tak jak poszczególne stany odwoływały prohibicję", tak teraz powinny postąpić podobnie wobec praw dotyczących marihuany.

2 listopada w Kalifornii pod głosowanie zostanie podana tak zwana Propozycja 19, czyli projekt ustawy legalizującej "rekreacyjne spożycie" marihuany przez osoby powyżej 21. roku życia.

Najnowsze sondaże pokazują, że poparcie dla tej inicjatywy spada. Prawie połowa mieszkańców Kalifornii jest przeciwna legalizacji narkotyku, a tylko 44 proc. ma zamiar głosować za przyjęciem projektu.

Wcześniej we wtorek przeciw Propozycji 19 wypowiedzieli się przywódcy krajów Ameryki Łacińskiej zebrani na specjalnym jednodniowym szczycie w Kartagenie, w północnej części Kolumbii. Prezydent tego kraju Juan Manuel Santos, który był gospodarzem spotkania, powiedział, że zalegalizowanie marihuany w Kalifornii mocno skomplikuje wspieraną przez rząd USA walkę z przemytem narkotyków z krajów znajdujących się "na linii ognia" w wojnie przeciw przemysłowi narkotykowemu.

George Soros jest amerykańskim finansistą pochodzenia węgiersko-żydowskiego, jednym z najbardziej znanych spekulantów walutowych, fundatorem Instytutu Społeczeństwa Otwartego i m.in. polskiej Fundacji im. Stefana Batorego. W roku 2000 „Gazeta Wyborcza” wyróżniła Sorosa tytułem „Człowieka Roku”.

roja/Tvn24.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »