"Decyzja o nagłym wycofaniu się Pana firmy dystrybucyjnej z rozpowszechniania fabularnego filmu „Nie opuszczaj mnie” Ewy Stankiewicz bez podania przyczyn" – to powód decyzji Grzegorza Królikiewicza. Reżyser przekazał ją Gutkowi w formie listu otwartego.
„Kern” to historia „publicznego zabójstwa” polityka. Pokazuje w jaki sposób koteria polityczno-biznesowo-medialna pozbyła się niewygodnego dla niej marszałka Sejmu.
Pisaliśmy o tym, że producenci filmu „Nie opuszczaj mnie” w reż. Ewy Stankiewicz otrzymali od firmy Gutek Film wiadomość, że wycofuje się ona z dystrybucji kinowej filmu. „Nie opuszczaj mnie” to debiut fabularny reżyserki „Trzech Kumpli”. Firma Gutek nie miała merytorycznych zastrzeżeń do filmu, a swoją decyzję tłumaczył „medialną burzą wywołaną emisją dokumentu „Solidarni 2010””, który reżyserka zrobiła z dziennikarzem TVP Janem Pospieszalskim.
Roman Gutek nie chciał oficjalnie komentować złamania przez siebie niepisanej umowy odnośnie filmu Stankiewicz. Dlatego odmówił rozmowy „Wiadomościom” i „Rzeczpospolitej”. Swoje tłumaczenia przekazał za to „Gazecie Wyborczej”. Powiedział, że „przyglądał się temu projektowi, podpisał nawet list intencyjny, bo projekt mu się podobał”. Zaprzeczał, że zgodził się na dystrybucję filmu. Przekonywał też, że film Stankiewicz nie jest zły, ma swój pazur i dobrą, trudną rolę Agnieszki Grochowskiej.
mm
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

