- Nie byli w stanie uwolnić się od przesądów - komentowała sprzeciw opozycji rzeczniczka socjalistów ds. równouprawnienia Carmen Monton. Jej zdaniem to "odwrócenie się plecami do praw człowieka" - podaje gazeta "El Publico".

W ten weekend w Hiszpanii obchodzony jest Dzień Dumy Gejowskiej. Z tej okazji deklaracja solidarności miała potwierdzać zobowiązanie Kongresu Deputowanych do walki o to, by "wszyscy w Hiszpanii, ale i w innych krajach świata mogli przeżywać swobodnie i bezpiecznie swą orientację seksualną lub tożsamość płciową".

Homofobia i transfobia to według dokumentu "najbardziej rozpowszechnione formy nienawiści, znajdujące odzwierciedlenie w prawie licznych krajów" i odczytania takich słów w izbie niższej hiszpańskiego parlamentu domagali się socjaliści. Sprzeciw opozycyjnej Partii Ludowej (PP) zdołał jednak powstrzymać przyjęcie deklaracji – informuje "Rzeczpospolita".

Deputowany PP José Luis Ayllon na łamach "El Pais" bronił się przed zarzutami socjalistów, że jego partia zawsze podchodziła ostrożnie do takich deklaracji, więc jej postawa nie powinna nikogo dziwić.

PP jest często krytykowana za bierność wobec rewolucji obyczajowej premiera José Zapatero. Dzięki socjalistom homoseksualiści mogą już od 2005 roku zawierać w Hiszpanii "małżeństwa" i adoptować dzieci.

AJ/Rz

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »