- Spróbowaliśmy opisać ten czas narodowej żałoby. Film "Solidarni 2010" pokazuje nasze przeżycia: żal, smutek, rozpacz, ale i nadzieję. Reżyserka filmu, Ewa Stankiewicz, genialną intuicją dokumentalistki od pierwszego dnia po tragedii postanowiła rejestrować to, co się dzieje w Warszawie a potem w Krakowie - mówi portalowi Fronda.pl Jan Pospieszalski.
Będziemy mogli zobaczyć, o czym dyskutowali Polacy godzinami czekający na możliwość pożegnania pary prezydenckiej, czy zostawiając tysiące zniczy na Krakowskim Przedmieściu.
- Byliśmy zafascynowani tym co widzieliśmy. Ludźmi, którzy nieprzerwanie stali pod Pałacem Prezydenckim. Zarejstrowaliśmy dziesiątki taśm, setki rozmów - dodaje dziennikarz. Pospieszalski tłumaczy, że film nie mógł zostać pokazany, jak pierwotnie planowano, tydzień temu, ponieważ materiału było za dużo, by zdążyć z jego zmontowaniem. - Ponadto nie mielibyśmy rozmów z Krakowa, z pogrzebu pary prezydenckiej, a także z pociągów - mówi.
Trwających 90 minut "Solidarnych 2010" pokaże TVP1 w poniedziałek 26 kwietnia, o godz. 20.25. Serdecznie zapraszamy.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
