Jeden z najbardziej znanych kibiców w środowisku fanów piłkarskich w Polsce, zwierzył mi się podczas dyskusji na aktualne tematy, że gdyby mu ktoś powiedział jeszcze dwa lata temu, że jedyne wiadomości, jakie da się oglądać w telewizornii znajdzie na antenie „Trwam”, że przyjdzie mu współorganizować marsze w obronie TV i radia o. Tadeusza Rydzyka oraz innych prześladowanych dzisiaj mediów, popukałby się zdrowo w czoło. Jednak niemożliwe stało się rzeczywistością. To właśnie na łamach naszej gazety codziennej, Gazety Polskiej, Nowego Państwa, Naszego Dziennika, Naszej Polski, we Frondzie, i na antenie Radia Maryja oraz Telewizji „Trwam”, częściowo także w „Rzeczpospolitej”, kibice od jakiegoś już czasu mogli bez cenzury artykułować swoje poglądy i ocenę polityki bezprawia prowadzonej przez rząd w stosunku do środowiska fanów piłkarskich w całej Polsce.
Jak wielka jest skala nieuzasadnionych prawnie zatrzymań, rewizji, oskarżeń, prowokacji przyjedzie jeszcze czas policzyć. Dobrze, że systematycznie były rejestrowane na łamach niezależnych mediów, bo jest ich tak wiele, że z czasem trudno byłoby zebrać je wszystkie razem. A z dnia na dzień widać, że w swojej szaleńczej nienawiści decydenci tracą głowę. Bo jak inaczej nazwać sytuację, gdzie z jednej strony wypuszcza się członków znanego gangu na wolność, otacza się parasolem ochronnym innych gangsterów spod znaku „Amber Gold”, broni się celebrytów posiadających narkotyki i robiących sobie jaja z prawa (co im się niby należy, bo jak sami zechcieli publicznie się wyrazić głosowali na PO i namawiali do tego innych), z drugiej zaś skazuje się autora satyrycznej strony „Antykomor”, trzyma się w więzieniu długie miesiące Piotra Staruchowicza, gniazdowego Legii Warszawa, na podstawie oskarżeń koronnego świadka, który powiedział, że „wydaje mu się” iż „Staruch” rozprowadzał po Warszawie narkotyki, a w tym tygodniu także aresztuje się na 48 godzin jego dziewczynę Katarzynę Ceran, tradycyjnie już w przypadku kibiców o 6 rano, bo... nie zajęła odpowiedniego krzesełka na stadionie Legii podczas derbowego meczu z Polonią. Na prezentacje innych równie paranoidalnych działań nie ma miejsca niestety w krótkim felietonie, a jest ich w ostatnim czasie sporo.
Dlatego właśnie kibice w różnych miejscach Polski wspierają protesty przeciwko coraz bardziej totalitarnemu państwu. Nie zabraknie ich dzisiaj w Warszawie. W tych dniach otrzymałem informacje, że co najmniej kilka zorganizowanych ekip pojawi się w stolicy. Dzisiaj nie ma innej drogi, jak wspólne przez wszystkie patriotyczne środowiska domaganie się wolności słowa, równego traktowania obywateli i możliwości swobodnego artykułowania przez nich poglądów w debacie publicznej, obrony polskiej racji stanu na arenie międzynarodowej, domagania się prawdy o tym, co wydarzyło się przed dwoma laty w Smoleńsku. Wszyscy będziemy na marszu także i po to, by pokazać, że kochamy naszą ojczyznę i w jej obronie nigdy nie damy się zastraszyć - pisze ks. Jarosław Wąsowicz SDB.
JW/Gazeta Polska Codziennnie

