W katechezie, poświęconej znaczeniu Soboru Watykańskiego II i bogactwu jego nauczania, papież przypomniał, że Jan Paweł II postrzegał go jako wielkie dobrodziejstwo dla Kościoła XX wieku i "busolę", wskazującą drogę na progu nowego tysiąclecia.

 

Benedykt XVI przywołał również słowa Pawła VI, który zamykając Sobór Watykański II po trzech latach w roku 1965 mówił, że odbył się on w czasie, gdy świat "lansował idee materializmu, laicyzmu, zapominał o Bogu". Dodał, że soborowe dokumenty są busolą także w czasach obecnych i pozwolą "nawie Kościoła wypłynąć na otwarte morze, pośród burz lub fal spokojnych i cichych, aby płynąć bezpiecznie i dotrzeć do celu".

 

Papież podzielił się również swymi osobistymi wspomnieniami sprzed 50 lat mówiąc: "Byłem młodym profesorem teologii fundamentalnej na Uniwersytecie w Bonn, a punktem odniesienia w wymiarze ludzkim i kapłańskim był dla mnie arcybiskup Kolonii, kardynał Joseph Frings. Zabrał on mnie na Sobór jako doradcę teologicznego, a potem zostałem mianowany ekspertem soborowym".

 

"Było to dla mnie wyjątkowe doświadczenie" - powiedział Benedykt XVI. Sobór nazwał "pięknym freskiem namalowanym pod kierunkiem Ducha Świętego". Wyraził przekonanie, że soborowe nauczanie jest "mocnym wezwaniem" do "ponownego odkrywania każdego dnia piękna wiary" i do jej "głębokiego poznania".

 

Zwracając się do Polaków Benedykt XVI powiedział: "Jutro, wspominając złoty jubileusz inauguracji Soboru Watykańskiego II, rozpoczniemy uroczyście Rok Wiary. Niech będzie on czasem ożywienia w sercach oczekiwań Ojców Soboru, by wszyscy ludzie mogli poznać Ewangelię i spotkać Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem".

 

Historycznym wydarzeniem środowej audiencji generalnej na Placu świętego Piotra było włączenie do używanych w jej trakcie języków także arabskiego. Ksiądz lektor po arabsku odczytał streszczenie katechezy, a papież udzielił w tym języku krótkiego błogosławieństwa. Watykan wyjaśnił, że w ten sposób Benedykt XVI chce okazać "zainteresowanie i wsparcie dla chrześcijan z Bliskiego Wschodu".

 

Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP)