Michał Sutowski, redaktor Krytyki Politycznej w felietonie dla Wirtualnej Polski zabiera głos w sprawie krzyża spod Pałacu Prezydenckiego. Nazywa go "smoleńskim totemem". Odkrywa też przyczynę ostrożnego zabierania głosu w tej sprawie przez Kościół.
- A Kościół milczał nie dlatego, że nie wiedział, co zrobić, tylko dlatego, że tak mu było wygodnie. Jest przecież elektorat Rydzyka – po co go drażnić? I jest partia-hegemon, która ma jeszcze trochę szkół, kamienic i hektarów do rozdania – sugeruje Sutowski.
Zamieszanie jakie narosło wokół krzyża spod Pałacu Prezydenckiego redaktor nazywa "katolicko-narodowo-cierpiętniczą hucpą".
Sutowski pisze również o wielkiej tęsknocie środowisk liberalnych za kościołem "otwartym" a nie tym, który "wymierza kary za głosowanie na nie tego posła co trzeba". Szansę na poprawę tej sytuacji redaktor widzi w zmianach, jakie są konieczne w polskim Kościele.
- Radykalna zmiana wewnątrz Kościoła wymagałaby jakiegoś wstrząsu – jak w Irlandii czy USA. Tylko nie wiem, czy u nas skandal pedofilski wystarczy – parafianie często piętnują rodziny molestowanych dzieci, zamiast na taczce wywieźć jurnego proboszcza na posterunek policji – pisze.
- Zamiast oglądać się na hierarchów, może należy zadawać pytania rządzącym? Np. o to, dlaczego dawali się szantażować grupie staruszków, których prezes PiS przerobił na rycerzy (i rycerki) "jednej Polski katolickiej". Kościół jaki jest, każdy widzi – a problemem nie jest jego zacofanie, tylko wpływ na państwo – konstatuje Sutowski.
eMBe/Wp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
