- W ramach miesięcznic po każdym wiecu w kościele Ojców Jezuitów odprawiana jest msza w intencji Ojczyzny i ofiar katastrofy. Dzisiaj ojcowie otrzymali dar o organizatorów uroczystości w postaci ornatu, który odnosi się do dwóch dat - 1940 Katyń, 2010 Smoleńsk. Towarzyszy mu także hasło - Ojczyzno pamiętaj o nas. Jest to pierwszy ornat poświęcony katastrofie smoleńskiej w Polsce - czytamy w lipcowej notce na portalubydgoskim.pl.

 

Ornat zdenerwował senatora PO, Jana Filipa Libickiego, przede wszystkim dlatego, że "ufundował go lokalny Klub Gazety Polskiej. - Nie może być tak, by krzykliwe, a ostatnio i ostro antykościelne środowisko Gazety Polskiej czyniło sobie z katolickiego kultu kolejne narzędzie politycznej rozróby. Rozróby, będącej jedynym sensem i motywem jego istnienia - napisał na swoim blogu senator PO.

 

- Często bowiem słychać - w większości nieuzasadnione głosy - że duchowni mieszają się do polityki. Zwykle jednak dotyczy to jakiś wypowiedzi czy kazań. Tutaj jednak jest inaczej. Dużo gorzej. Tutaj z liturgii - źródła i szczytu życia Kościoła - uczyniono najzwyklejszy instrument politycznego sporu. Uczyniono to co prawda przed wygłoszoną przez arcybiskupa Józefa Michalika opinią o katastrofie smoleńskiej, ale nawet w tym momencie jasne było, że taka sytuacja jest absolutną instrumentalizacją katolickiego obrzędu. Wstrząsające - skomentował Libicki. 20 sierpnia senator skierował do przełożonego prowincjalnego jezuitów jak i do biskupa bydgoskiego stosowne listy, prosząc o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

 

eMBe/Gazeta.pl