Najpierw Sejm nie zgodził się na zwołanie Konwentu Seniorów w związku z odmową udzielenia przez premiera informacji o postępowaniu w sprawie katastrofy, a potem posłowie z komisji sprawiedliwości odrzucili projekt rezolucji wzywającej premiera do działań w celu "rzetelnego wyjaśnienia przyczyn" katastrofy smoleńskiej.

17 grudnia klub parlamentarny PiS złożył wniosek o uzupełnienie porządku obrad pierwszego posiedzenia Sejmu w 2011 roku o informację szefa rządu na temat stanu postępowań wyjaśniających przyczyny katastrofy smoleńskiej. Była to reakcja na słowa premiera o tym, że raport MAK jest "bezdyskusyjnie nie do przyjęcia". Jednak podczas posiedzenia okazało się, że Donald Tusk informować o niczym nie zamierza.

W związku z tym poseł PiS Antoni Macierewicz wniósł o przerwanie obrad i zwołanie konwentu seniorów. - Przez osiem miesięcy prezes Rady Ministrów miał czas na audycje publicystyczne, a nie miał czasu stanąć przed tą wysoką izbą i powiedzieć słowa prawdy o tym, jak działał, a dokładniej jak nie działał rząd w sprawie tej straszliwej tragedii. To jest skandal – oświadczył poseł Macierewicz. - Nie może być tak, żeby Rosjanie wiedzieli wszystko, a Sejm RP nie miał podstawowej informacji na ten temat, co się naprawdę dzieje - mówił.

Wniosek Antoniego Macierewicza został poddany pod głosowanie przez marszałka Sejmu. Większość posłów głosowała przeciwko niemu.

"To jest skandal"

Poparcia nie uzyskał również projekt rezolucji wzywającej premiera do działań w celu "rzetelnego wyjaśnienia przyczyn" katastrofy smoleńskiej. Dokument zobowiązałby również Donalda Tuska "do przedłożenia w trybie pilnym" Sejmowi sprawozdania z działania organów państwowych wyjaśniających katastrofę, "a w szczególności wyjaśnienia okoliczności niszczenia dowodów rzeczowych, jakimi są szczątki samolotu, miejsce zdarzenia oraz jak doszło do przekazania stronie rosyjskiej 'czarnych skrzynek'". Premier miałby również zostać wezwany do "wyjaśnienia powodów, dla których rodziny ofiar katastrofy po dzień dzisiejszy nie otrzymały protokołów sekcji zwłok i nie są w wystarczający sposób informowane o działaniach wyjaśniających tę sprawę".

Antoni Macierewicz argumentował, że "istnieje pilna konieczność wysłuchania prezesa Rady Ministrów", a rezolucja pozwoliłaby poznać odpowiedź na pytania, "jak doszło do niszczenia wraku, jak doszło do manipulacji treścią czarnych skrzynek, jak doszło do tego, że rodziny ofiar nie mają protokołów sekcji zwłok". Dodał, że choć wiele dowodów zniszczono, zobowiązanie premiera do wyjaśnień "może uratować jeszcze bardzo wiele". Według Macierewicza to niedostateczne informacje ze strony premiera sprzyjają sytuacji, "która ułatwia mnożenie się wątpliwości i teorii spiskowych".

- Wara władzy wykonawczej - to zasada cywilizowanych państw - od mieszania się do postępowań prokuratury wszelkiej, a przede wszystkim wojskowej – skomentował wniosek PiS Andrzej Czuma z PO. - Od pierwszych godzin po katastrofie toczy się postępowanie wyjaśniające, zgodnie z konwencją chicagowską przyjętą przez wszystkie cywilizowane państwa. Zakłada ona, że kraj, na którego terenie zdarzył się wypadek, prowadzi wstępne prace. Przez cały czas obecni są tam bardzo dobrzy prokuratorzy - gen. Krzysztof Parulski, płk Zbigniew Rzepa, a także płk Edmund Klich. Oni gwarantują uczciwość polskiego udziału w prowadzonym postępowaniu - powiedział Czuma. - Nie spodziewamy się po Rosjanach cudów, ale mamy swój głos w tej sprawie – dodał były minister sprawiedliwości.

Kazimierz Smoliński z PiS przekonywał z kolei, że rezolucja w żaden sposób nie ingeruje w działania upoważnionych organów, wzywa tylko premiera do nadzoru nad działaniami prokuratorów. - Taka rezolucja jest uprawniona, a nawet konieczna - powiedział. Kwestionował zastosowanie konwencji chicagowskiej do badania katastrofy, ponieważ, jak powiedział, "nie ma wątpliwości, że to nie był lot cywilny".

- Nie kwestionuję prawa tej izby do uzyskania maksymalnej wiedzy, ale rezolucja w tym kształcie jest przedwczesna – powiedział poseł Platformy Wojciech Wilk. Wzywał, by zaczekać na odpowiedź Rosjan na polskie uwagi do raportu MAK.

Za odrzuceniem rezolucji głosowało 12 posłów, 9 chciało jej przyjęcia, jedna osoba się wstrzymała. - Proszę przyjąć do wiadomości, że to jest skandal - skomentował wynik głosowania Macierewicz.

żar/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »