Sprawa dotycząca handlu tabletkami poronnymi, która w środę zakończyła się wyrokami w zawieszeniu przed elbląskim sądem (pisaliśmy o tym), dotyczy bardzo niebezpiecznego procederu zabijania nienarodzonych dzieci. Niestety przestępcza działalność dwóch osób skazanych jest tylko czubkiem góry lodowej. W polskim internecie roi się bowiem od ogłoszeń ludzi, którzy chcą sprzedawać śmiercionośne tabletki. W większości handlarze śmiercią proponują kobietom zestawy wczesnoporonne złożone z dwóch środków – Mifepristonu oraz Mizoprostolu. Występują one najczęściej jako tabletka Ru-486 oraz Arthrotec – dostępny również w Polsce bez recepty. Serwisy aukcyjne nie radzą sobie z blokowaniem ogłoszeń, które dotyczą produktów nielegalnych w Polsce. Wiele organizacji feministycznych zachęca kobiety do zabijania swoich nienarodzonych dzieci i tłumaczy jak znaleźć w Polsce środki, które pozwolą zabić dziecko nienarodzone. Jest to dosyć proste - wystarczy wpisać w wyszukiwarce odpowiednie hasło, by uzyskać dostęp do wielu ogłoszeń o sprzedaży tabletek śmierci. Udając klienta zainteresowanego kupnem zestawu wczesnoporonnego, zadzwoniliśmy do jednego ze sprzedawców.
- Halo! -
- Dzień dobry, dzwonię w sprawie ogłoszenia o sprzedaży tabletek wczesnoporonnych -
- Tak, słucham -
- Chciałem wiedzieć, jaką pewność mam, że użycie tych środków zadziała? -
- Producent podaje, że około 98 procent, do dziewiątego tygodnia ciąży -
- A jakie jest pochodzenie tych tabletek? -
- To oryginalne towary, sprowadzone od osoby zza zagranicy -
- A te środki są normalnie dostępne w Polsce w aptekach? -
- Nie, nie jest to dostępne u nas. U nas są tylko zamienniki, leki na wrzody. Niektórzy to sprzedają jako tabletki poronne -
- Ile tego można od Pana kupić? -
- Interesują Pana hurtowe ilości? Towar mamy na bieżąco, więc nie ma żadnego problemu z jego dostępnością -
Sprzedawcy oferujący tabletki zabijające nienarodzone dzieci w swoich ogłoszeniach piszą, że środki te pochodzą z krajów, które u siebie zalegalizowały ich sprzedaż, a tamtejsze prawo dotyczące ochrony życia poczętego jest skrajnie lewicowe. W wielu ogłoszeniach zamieszczona jest informacja o możliwości sprowadzenia hurtowych ilości tabletek śmierci. Również człowiek, z którym rozmawiała redakcja portalu Fronda.pl, nie zdziwił się, że pytamy o możliwość zakupu większej liczby „zestawów”.
Walka z wiatrakami
W Polsce prawo zakazuje handlowania środkami wczesnoporonnymi, a ustawa aborcyjna jak na zachodnioeuropejskie warunki jest dość restrykcyjna. Handlowanie tabletkami jest w Polsce sprzeczne z prawem. Jak to możliwe, że w polskim internecie handluje się środkami, które nie są dopuszczone do użytku, a ich sprzedaż i używanie jest prawnie ścigane? Ogłoszenia o tabletkach w większości zamieszczane są na mało znaczących portalach internetowych. Zadzwoniliśmy do jednej z firm prowadzących serwis aukcyjny, na którym znalazły się skandaliczne ogłoszenia. Pracownik odpowiedzialny za kontakt z mediami wytłumaczył, że firma nie ma wpływu na treści ogłoszeń. Zaznacza, że ogłoszenia dotyczące produktów nielegalnych w Polsce są kasowane. – Widocznie coś musiało nam umknąć. Prowadzimy kilka portali aukcyjnych. Ich moderacja polega na reagowaniu na zgłoszenia użytkowników, którzy zauważą, że któreś z ogłoszeń łamie prawo albo jest sprzeczne z regulaminem. Takie ogłoszenia są szybko kasowane – zaznacza w rozmowie z portalem Fronda.pl. Zapewnia, że administracja portali aukcyjnych przejrzy ogłoszenia i wykasuje te dotyczące śmiercionośnych tabletek. Po naszej interwencji ogłoszenia rzeczywiście zostały usunięte z serwisu. Jednak to tylko jeden z serwisów, na których pojawiły się takie ogłoszenia.
W Polsce w ramach krwawego kompromisu aborcyjnego oficjalnie zabija się ponad 500 dzieci rocznie. Jednak popularność tabletkowego podziemia pokazuje, że rzeczywista liczba ofiar przemysłu śmierci jest znacznie wyższa. O ile wyższa? Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia i poseł PiS, zaznacza, że bardzo to trudno ocenić. - Ja nie wiem, czy ktokolwiek badał skalę tego zjawiska. Ja takimi badaniami nie dysponuję, ani ich nie widziałem – zaznacza w rozmowie z portalem Fronda.pl. Niestety decyzja sądu w Elblągu (wyroki w zawieszeniu) świadczy o tym, że wymiar sprawiedliwości raczej nie przykłada należytej wagi do tabletkowego mordu nienarodzonych dzieci. Sprawy handlowania nielegalnymi farmaceutykami bardzo rzadko kończą się w sądzie. Ściganie przestępstw cybernetycznych jest trudne i żmudne, więc sprzedawcy – szczególnie internetowi – często nie są ścigani przez prokuraturę. Redakcja portalu Fronda.pl poprosiła Ministerstwo Sprawiedliwości o informację, jakie są prawne możliwości ścigania osób handlujących nielegalnymi środkami w Polsce oraz serwisów aukcyjnych dopuszczających takie transakcje. Jednak przez ponad miesiąc resort sprawiedliwości nie był w stanie przygotować odpowiedniej informacji. Do chwili publikacji tego materiału Ministerstwo nie przysłało redakcji Fronda.pl żadnej odpowiedzi. Może to świadczyć, albo o zawiłości sprawy albo o braku rozeznania i pomysłu resortu kierowanego przez Krzysztofa Kwiatkowskiego na walkę z internetowymi handlarzami śmierci.
Zdaniem Bolesława Piechy, byłego wiceministra zdrowia i posła PiS, walka z handlem tabletkami w internecie jest bardzo trudna. - W Polsce tabletki wczesnoporonne są nielegalne, ponieważ nie zostały zarejestrowane. Niestety jednak są dostępne w internecie, podobnie zresztą jak inne nielegalne substancje. Walka z handlem tymi środkami jest bardzo trudna, zresztą z innymi zjawiskami, które dzieją się w internecie, także. To jest domena, którą powinny zająć się organa ścigania. Handel tabletkami wczesnoporonnymi powinien być ścigany tak samo jak sprzedawanie podrobionych leków. Tym się powinna zajmować policja – mówi portalowi Fronda.pl Piecha.
Śmierć w tabletce
W działaniach władz nie widać jednak determinacji, by walczyć z procederem tabletkowym. Tymczasem sprzedawanie popularnej na zachodzie RU-486 to nie tylko współudział w mordowaniu nienarodzonych dzieci, ale również narażanie kobiet stosujących ten środek. Zażycie tabletek poronnych nie tylko skutkuje schorzeniami typowymi dla aborcji, jak m.in. syndrom poaborcyjny, depresja, osłabienie stanu zdrowia fizycznego i psychicznego, ale może się skończyć nawet śmiercią kobiety. W krajach, w których stosowanie tabletki RU jest legalne, coraz częściej słyszy się informacje o kobietach, które umarły po zażyciu tej tabletki. - Tabletki te są bardzo niebezpieczne. Część z nich powoduje bowiem poważne powikłania. Najczęstszym są krwotoki, choć zdarzają się inne bardziej skomplikowane schorzenia. Nie ma również żadnej pewności, co się kupuje. Można kupić coś zupełnie innego niż się chciało. Być może jeszcze większe świństwo – zaznacza Bolesław Piecha, który z zawodu jest lekarzem. Jego słowa o możliwych powikłaniach po zażyciu Ru-486 potwierdza m.in. raport australijskich lekarzy. Z ich badań wynika, że pigułka śmierci jest dużo groźniejsza dla kobiety niż zabicie dziecka metodą chirurgiczną. 3,3 proc. kobiet poddanych działaniu RU-486 w pierwszym trymestrze ciąży potrzebowało lekarskiej pomocy, a aż 5,7 proc. kobiet po przyjęciu RU-486 przyjęto do szpitala w celu leczenia skutków aborcji. Drastycznie wzrasta też ryzyko wystąpienia krwotoków. W przypadku chirurgicznej aborcji dotyka to jedną na 3 tysiące kobiet, zaś w przypadku aborcji chemicznej stosunek ten wynosi już 1:200. Wynika z tego, że ludzie handlujący tabletkami w Polsce nie tylko przykładają rękę do zabijania dzieci nienarodzonych, ale również igrają z życiem i zdrowiem kobiet, które swoje dzieci chcą zabić. A władze nie robią niczego, by proceder ten ukrócić i wypowiedzieć wojnę internetowym handlarzom śmierci. Być może dzięki wyrokowi sądu w Elblągu tabletkowe podziemie stanie się sprawą publiczną, dla której zacznie się w Polsce szukać rozwiązania. Nim może być tylko wzmocnienie ochrony życia poczętego i twarde egzekwowanie prawa w tym obszarze. Każdy, kto zachęca, pomaga, nakłania, umożliwia zabicie nienarodzonego dziecka i je zabija powinien pójść do więzienia. W tej sprawie trzeba się opowiedzieć po stronie życia. Najwyższy czas skończyć ze stawianiem na piedestale aborcyjnego kompromisu. W tym sporze na piedestale powinno stać życie człowieka. Każdego człowieka…
Stanisław Żaryn

