Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump zadecydował o utrzymaniu klauzuli tajności w odniesieniu do ponad tysiąca z 3815 dokumentów dotyczących zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego z 22 listopada 1963 r. w Dallas w Teksasie. Ich ujawnienie Trump zablokował w ostatniej chwili.
O sprawie informowali anonimowo cytowani w amerykańskich mediach przedstawiciele Białego Domu. Według ich relacji, prezydent Trump w notatce służbowej do doradców, stwierdził, że „nie miał innego wyjścia”. Dokumenty miały być ujawnione przez Narodowe Archiwa Stanów Zjednoczonych w czwartek.
Na decyzję prezydenta podstawowy wpływ miały naciski CIA i FBI. Zdaniem ekspertów i byłych funkcjonariuszy tych służb, nstytucje te obawiały się, że ujawnienia newralgicznych szczegółów operacyjnych, takich jak nazwiska nadal żyjących informatorów czy agentów.
Prezydent USA przedłużył niejawny status dokumentów o 6 miesięcy. Przez ten czas zostanie przeprowadzona ich kolejna analiza z uwzględnieniem interesów bezpieczeństwa kraju.
Odtajnione dokumenty opublikowano późnym wieczorem czasu miejscowego. Około 400 z nich po raz pierwszy ujrzało światło dzienne, zaś ponad 3 tys. w przeszłości było tylko częściowo odtajnione.
yenn/PAP, Fronda.pl
