W ubiegłym tygodniu portal Fronda.pl informował o farmaceutce z jednej ze świdnickich aptek, która, powołując się na klauzulę sumienia, odmówiła klientce sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Oburzona kobieta zrobiła awanturę, skarżąc się mediom, które oczywiście przedstawiły sprawę jako skandal i zamach na wolność klientki. Niestety, o wolność wierzących aptekarzy nikt się tam nie upomniał, bo oni MUSZĄ spełnić żądanie klienta...

 

- Aptekarzy nie ma kto bronić. Aczkolwiek rezolucja Rady Europy była wyraźnym sygnałem wysłanym do tych wszystkich krajów, które jeszcze nie uregulowały kwestii klauzuli sumienia dla farmaceutów. Ta klauzula powinna być poszanowana wszędzie, ale zwyczajny konformizm sprawia, że w imię interesów klienta aptekarz są tego prawa pozbawieni – mówił w rozmowie z portalem Fronda.pl ks. prof. dr hab. Stanisław Warzeszak, Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia.

 

Jak dowiedział się portal Fronda.pl, w sieci Euro-Apteka, do której należy feralna placówka, nigdy nie było żadnych ustaleń, dotyczących odmowy sprzedaży klientowi środków antykoncepcyjnych. - Oficjalne zalecenia firmy Euro-Apteka nie mówią nic na temat klauzuli sumienia. I do tej pory nie było z powoływaniem się na nią żadnego problemu. Nie słyszałam też o innych podobnych przypadkach. Nie ukrywam swoich poglądów na temat aborcji czy antykoncepcji, jestem za życiem, dlatego nikomu niczego nie zakazuję, ale też nie nakazuję jakiegoś postępowania. Jeżeli jednak ktoś uzna w swoim sumieniu, że nie chce sprzedawać środków antykoncepcyjnych, to ja nie robię z tego problemu – mówiła w rozmowie z Fronda.pl kierowniczka apteki, w której doszło do incydentu, magister farmacji Beata Kościak.

 

Jednak dyrektor regionalny Euro-Apteki jest innego zdania. Komentując wydarzenie, powiedział, że farmaceuci zatrudnieni w tych aptekach nie mogą odmówić sprzedaży leku przepisanego na receptę. Zapewnił też, że sprawa zostanie zbadana i wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje, jeśli informacje się potwierdzą.

 

Farmaceutce, jak i jej przełożonej, grożą zatem służbowe konsekwencje. Dlatego, na popularnym portalu społecznościowym Facebook powstała grupa „W obronie sumienia farmaceutów – sprawa świdnickich aptekarek”. Jej inicjatorzy, Adam Ołtusek i Magdalena Jagiełło, apelują o wysyłanie maili do Zarządu Euro-Apteki w obronie farmaceutek ze Świdnicy.

 

Na adres sekretariat@euroapteka.pl można wysłać maila o następującej treści:

 

"Szanowni Państwo,

dotarła do mnie za pośrednictwem mediów informacja o sytuacji, która miała miejsce w jednej z Państwa aptek w Świdnicy. Aptekarka - powołując się na sumienie - odmówiła sprzedaży na receptę środka antykoncepcyjnego, a jej przełożona nie nakazała jej tego zrobić. Na świdnickim portalu jest także informacja, że obu paniom grożą w związku z tym służbowe konsekwencje.

Piszę właśnie w tej sprawie. 

Chciałbym zaapelować do Państwa o ogromną rozwagę w podejściu do tej kwestii. Proszę wziąć pod uwagę, że Polska to kraj w dużej mierze katolicki i - co za tym idzie - także wielu farmaceutów to praktykujący katolicy. Wiara katolicka zakazuje stosowania antykoncepcji, która jest sztuczną ingerencją w proces prokreacji człowieka. Sprzeciw osób wierzących jest tym większy, że wiele środków antykoncepcyjnych to tzw. środki wczesnoporonne, które są niczym innym, jak formą aborcji.

Podnoszone są także argumenty zdrowotne przeciw antykoncepcji i - jak mi wiadomo z publikacji medialnej - właśnie tymi argumentami posłużyła się świdnicka aptekarka. Przypomnijmy tutaj, że zadaniem aptekarzy jest współpraca z lekarzami w dążeniu do jak najlepszego zdrowia pacjentów. Tymczasem zdrowotny cel stosowania antykoncepcji jest co najmniej wątpliwy, żeby nie powiedzieć - wcale go nie ma czy też jest znikomy.

W związku z tym uważam, że aptekarze powinni mieć pełne prawo do stosowania klauzuli sumienia w tego rodzaju sytuacjach. Niestety, kwestia ta nie jest jeszcze uregulowana w polskim prawie, ale to nie oznacza, że takiej regulacji być nie powinno (choć zdania na ten temat są oczywiście podzielone). 

Proszę nie tylko o łagodne potraktowanie ww. pań w tej sytuacji (rozumiem przez to pozostawienie ich na dotychczasowych stanowiskach), ale także - o tolerancję dla osób pracujących w Państwa sieci aptek, które w swojej pracy chcą kierować się swoim sumieniem. Prawo do wolności sumienia jest przecież jednym z praw człowieka i jest to odzwierciedlone nawet w świeckich dokumentach organizacji międzynarodowych.

Mam nadzieję, że badając tę sprawę, będą Państwo mieli na uwadze nie tylko wątpliwy interes niektórych klientów czy rachunek ekonomiczny, ale także - w nie mniejszym stopniu - godność pracujących dla Państwa osób. A nie ulega wątpliwości, że prawo do postępowania zgodnego z sumieniem jest ważnym elementem tej, przysługującej każdemu, ludzkiej godności.

Dziękuję za zapoznanie się z moim listem. 


Z poważaniem

[imię i nazwisko]

 

Organizatorzy zachęcają także do modlitewnego wsparcia farmaceutek, które miały odwagę odmówić sprzedaży środków, występujących przeciw życiu ludzkiemu. To tym bardziej ważne, że obowiązujące obecnie w Polsce prawo nie chroni farmaceutów, przez co takich sytuacji, jak ta ze Świdnicy może być więcej. - Na tym polu rzeczywiście będzie dochodziło do sytuacji, w których będą łamane podstawowe prawa i wolności. Podejrzewam, że jeśli parlamentarzyści nie zreflektują się odpowiednio szybko, to sprawą będzie się musiał zająć Trybunał Konstytucyjny - mówił w rozmowie z portalem Fronda.pl poseł PO Jacek Żalek, który pracuje nad projektem ustawy gwarantującej farmaceutom możliwość powoływania się na klauzulę sumienia. Zachęcamy także do podpisania deklaracji poparcia prawa do sprzeciwu sumienia dla farmaceutów

 

Marta Brzezińska