Wniosek jest częścią śledztwa dotyczącego przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Prokuratorzy chcą sprawdzić, czy mgła ograniczająca widoczność na wojskowym lotnisku Siewiernyj mogła powstać w sposób nienaturalny.
Wniosek do Departamentu Sprawiedliwości USA został wysłany w poniedziałek. Prokuratura nie chce mówić o jego treści.
Jak mówią prokuratorzy, chcą zweryfikować "spiskowe" teorie na temat przyczyn katastrofy tupolewa.
Wśród przyczyn katastrofy Tu-154 wymieniane były bardzo złe warunki pogodowe i słaba widoczność. Jednak na filmach amatorskich wykonanych zaraz po katastrofie mgła nie jest tak gęsta, jak twierdzili Rosjanie. Jak pisali korespondenci polskich mediów, którzy 10 kwietnia byli w Smoleńsku, pół godziny po planowanym przylocie polskiej delegacji nad miastem świeciło piękne słońce a niebo było czyste.
Internauci zastanawiali się więc, czy mgła nie mogła powstać w sposób zamierzony w wyniku procesu podobnego do zasiewania chmur. Polega on na rozpylaniu przez samoloty specjalnych substancji, które powodują tworzenie się chmurowych jąder kondensacji.
W mediach pojawiły się również plotki, że osoby obecne rano 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku widziały tajemniczy samolot wojskowy latający nad miastem.
żar/Dziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

