Ostatnie badanie CBOS mierzące zaufanie Polaków do polityków, w którym Grzegorz Napieralski dostał 51 proc., więcej niż Donald Tusk, utwierdziło Sojusz w przekonaniu, że w tych wyborach może stać się liczącym graczem, a nawet więcej, że może postawić przyszłemu koalicjantowi twarde warunki.

Wyjście wojsk z Afganistanu, wprowadzenie finansowania in vitro przez państwo, likwidacja funduszu kościelnego, przyjęcie rozwiązań Sojuszu dotyczących kryzysu finansowego, w tym wprowadzenie podatku bankowego czy tzw. podatku basenowego od luksusu - to, jak dowiedziała się "Polska The Times", sprawy, którymi w pierwszej kolejności chce się zająć SLD.

Lewica liczy na elektorat młodych, który odchodzi od PO. Dlatego jednym z głównych celów jest walka z bezrobociem przez aktywizacje młodych na rynku pracy. Kolejnym istotnym tematem ma być edukacja, a dokładniej powstrzymanie przed postępującą prywatyzacją szkół.

W połowie marca SLD zamierza złożyć w Sejmie projekt o związkach partnerskich. Ma on umożliwić parom bez ślubu zarejestrowanie swojego związku, dotyczy par heteroseksualnych i homoseksualnych. W założeniach planu Sojuszu będzie się on różnił od małżeństwa przede wszystkim tym, że związki partnerskie nie będą mogły adoptować dzieci.

eMBe/PolskaTheTimes

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »