- Dziś ogłosimy apel w obronie konstytucji i świeckości państwa. A 10 sierpnia zorganizujemy w Warszawie wiec, na którym będziemy zbierali podpisy pod tym apelem - powiedział „Gazecie Wyborczej” rzecznik SLD Tomasz Kalita.

Ale to nie jedyne plany postkomunistów na najbliższe dni. SLD rozpoczęło również prace nad „Projektem świeckiego państwa”. W dokumencie, który ma być gotowy we wrześniu, miałyby zostać zawarte propozycje rezygnacji z lekcji religii w szkołach czy likwidacji rządowo-kościelnej Komisji Majątkowej.

Lewicowcy w uzasadnieniu swoich pomysłów odwołują się jednak do fałszu. - Dzisiaj w każdej jednostce policji, straży pożarnej, szpitalu, a nawet w zakładach energetycznych mamy na etacie kapelana, który ma pensję pochodzącą z naszych podatków. To nie jest chyba standard europejski i światowy. Po drugie, księża są na etatach w szkołach, gdzie nauczają religii. To są ogromne pieniądze w skali całego budżetu – tłumaczył swoje plany walki z Kościołem wiceszef klubu Lewicy Tomasz Kamiński. Problem polega tylko na tym, że są to opinie nieprawdziwe. Zdecydowana większość kapelanów (poza wojskowymi) pracuje bowiem społecznie.

Postkomuniści skrytykowali także projekt, który przygotowali ich koledzy jeszcze w latach 80, czyli komisję majątkową. – Komisja chyba przekazała już kilkakrotnie więcej ziemi i majątku Kościołowi katolickiemu, niż miał on przed wojną. To są ogromne pieniądze - zaznaczył wiceszef klubu Lewicy. I zażyczył sobie, by po zlikwidowaniu Komisji Majątkowej jej działalnością zajęła się Najwyższa Izba Kontroli.

Politycy Sojuszu chcą również zniesienia religii w szkołach. - Religia powinna być wyprowadzona ze szkół. Jej miejsce jest w sercu człowieka i w miejscach kultu, więc niech ta religia będzie nauczana, ale w salce w domu katechetycznym – konstatuje polityk SLD.

eMBe/TPT/Gazeta.pl/Info.Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »