Dziś część polskich posłów pojechała na pielgrzymkę na Jasną Górę. Posiedzenie Sejmu zostało zaplanowane w taki sposób, by parlamentarzyści mogli wziąć w niej udział. Na Jasną Górę pojedzie około 100 posłów, głównie z PiS, PO i PSL.

W tym roku pielgrzymka, organizowana zawsze 2 lutego, przypadła w środku posiedzenia Sejmu. – Porządek obrad ustaliliśmy tak, by nie było tego dnia głosowań, a w Sejmie musieli zostać praktycznie tylko posłowie sprawozdawcy – mówi portalowi tvp.info wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski z PO.

Zdaniem posła PiS z Częstochowy, Szymona Giżyńskiego, lepszym rozwiązaniem byłoby zwołanie posiedzenia w innym terminie. - Takie ustalenie porządku obrad to jednak dobry kompromis – dodaje.

Decyzją władz Sejmu oburzeni są jednak posłowie SLD. Tomasz Kalita, rzecznik Sojuszu, nazywa ją "skandalem". – To dowód na to, że parlamentarzyści PO i PiS nie służą Polsce, a Jasnej Górze – twierdzi. – Podatnicy nie płacą posłom za to, by w czasie pracy jeździli na pielgrzymki. Mogą tam pojechać w czasie wolnym. Mogę zapewnić, że tego dnia parlamentarzyści SLD będą pracować w Sejmie – dodaje.

Parlamentarzyści co roku organizują pielgrzymkę na Jasną Górę w Święto Ofiarowania Pańskiego, czyli 2 lutego.

W tym roku w planach jest m.in. konferencja z udziałem metropolity częstochowskiego abp. Stanisława Nowaka, uroczysta Msza święta i zwiedzanie bazyliki.

żar/Tvp.info

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »