"Jest to nowa inicjatywa, która będzie skupiała wokół siebie ludzi, chcących porozmawiać o tzw. lewicy kulturowej. Jest to wyjście naprzeciw temu, co robi Janusz Palikot - my nie chcemy eventowości, a rzetelnej debaty" - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski.
Polityk zaprzeczył informacjom, jakoby inspiracją dla nazwy debat były słynne obiady czwartkowe króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Gawkowski stwierdził jednak, że "Sojusz również chce rozmawiać o sprawach ważnych dla Polski".
Wśród grona zaproszonych eskpertów mają znaleźć się socjologowie, psychologowie społeczni, a także przedstawiciele fundacji i organizacji pozarządowych. "Nie chcemy zamykać się w gronie kilku osób w partii, które będą decydowały o poszczególnych elementach przyszłości programowej ugrupowania. Chcemy inicjować debatę społeczną" - powiedział sekretarz SLD.
Sojusz chce również zamawiać badania społeczne, ktore mają wskazać, jakie kwestie światopoglądowe najbardziej interesują Polaków. Wyniki badań mają być omawiane podczas "lunchów czwartkowych". "Będą wyniki badań, prognozy na przyszłość, odpowiedzi na kluczowe pytania, a także dyskusja o tym, jakie rozwiązania prawne są stosowane w Unii Europejskiej, czy innych zachodnich demokracjach i co z tego można zastosować w Polsce" - zaznaczył przedstawiciel SLD.
Nie ma to jak rozmawiać przy jedzeniu o mordowaniu nienarodzonych dzieci... Politycy Sojuszu, ze swoimi przekonaniami, bardziej pasują do PRL-owskiego baru mlecznego, żywcem wyjętego z filmu "Miś", niż królewskich salonów, a raczej ich kiepskiej imitacji.
AM/Gosc.pl

