Sebastian Wierzbicki, radny Sojuszu, zamierza złożyć w tej sprawie interpelację. Poprosi Hannę Gronkiewicz-Waltz, by 11 czerwca poleciła wywiesić tęczową flagę na siedzibie urzędu miasta. Ma to być wyraz solidarności z homoseksualistami.
Radny lewicy liczy, że Gronkiewicz-Waltz wpłynie na burmistrzów dzielnic, by wywiesili tęczowe flagi. Wierzbicki powiedział, że na pomysł wpadł po przeczytaniu artykułu, w którym burmistrz Ursynowa Piotr Guział informował, że w dniu parady wywiesi on homoflagę na budynku urzędu dzielnicy. Ma to być wyraz tolerancji i otwartości dzielnicy.
- To nic nie kosztuje. Pokażmy, że Warszawa to nie zaścianek, pokażmy, że jesteśmy tolerancyjni, otwarci, wielokulturowi. To też promocja miasta. Jestem przekonany, że warszawiacy są gotowi na taki gest. Przekonajmy się, czy jest na to gotowa pani prezydent! - mówi Wierzbicki.
Radny SLD zapowiada, że stołeczny Sojusz będzie walczyć o prawa mniejszości seksualnych. Nie chciał komentować słów swojego partyjnego kolegi, który był przeciwny wywieszaniu plakatów z homoseksualnymi parami w Suwałkach.
Jak zaznaczają warszawscy urzędnicy wywieszanie tęczowych flag jest niezgodne z prawem. Dodatkowo podkreślają, że urzędy powinny być neutralne światopoglądowo.
Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz powie „nie” postulatom SLD? Oby, bowiem jeśli się na nie zgodzi, to nie tylko złamie prawo i pokaże, że wspiera homopostulaty, ale również udowodni, że wyimaginowane problemy homośrodowisk są dla niej ważniejsze niż pamięć o katastrofie smoleńskiej. Bowiem władze Warszawy 1 kwietnia 2011 nie upamiętniły rocznicy tragedii w Smoleńsku, odmawiając wywieszenia flag na autobusach i budynkach miejskich.
żar/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

