A w odpowiedzi atak przypuścili Ślązacy Marek Migalski i Joanna Kluzik-Rostkowska. Liderka PJN domaga się od Kaczyńskiego przeprosin. „Domagam się od pana przeprosin za oburzające sformułowania odmawiające takim ludziom, jak ja, prawa do nazywania się Polakami. W przeciwnym wypadku będę musiała uznać, że świadomie antagonizuje pan ludzi i celowo dzieli ich ze względu na pochodzenie i poczucie tożsamości” - napisała Kluzik-Rostkowska.

„Jestem Ślązaczką. I jestem Polką. Dla Pana jednak jestem zakamuflowaną Niemką. Twierdzi Pan bowiem, że śląskość jest pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej” – napisała liderka PJN.

„To upokarzające, że muszę dzisiaj udowadniać panu, że przez to, że czuję się Ślązaczką, nie jestem jednocześnie zwolennikiem zakamuflowanej opcji niemieckiej. Nie pozbawi mnie pan prawa do nazywania się Polką i do nazywania się Ślązaczką” - oświadczyła polityk. „Pana słowa uważam za oburzające i świadczące o całkowitym niezrozumieniu specyfiki tej ziemi, z której się wywodzę. Historia Śląska była bardzo skomplikowana i bolesna dla mieszkańców tych terenów, zaś pana opinie świadczą przede wszystkim o pana ignorancji oraz o tym, że nie otrząsnął się pan jeszcze ze związków z Romanem Giertychem” - dodała.

W podobnym duchu wypowiada się także Marek Migalski, który wprost grozi Jarosławowi Kaczyńskiemu, że jeśli nie odwała swoich słów, to będzie traktowany w województwie śląskim jako persona non grata. „Odbieranie Ślązakom prawa do polskości i nazwanie ich zakamuflowanymi Niemcami jest nie do przyjęcia i prezes PiS powinien jak najszybciej odwołać te skandaliczne słowa. W innym przypadku będzie traktowany w województwie śląskim jako persona non grata” - pisze w oświadczeniu Migalski.

A dalej zarzuca PiS-owi i jego prezesowi, że ten przeszedł na pozycje endeckie. „Przypisywanie śląskości zakamuflowanej niemieckości jest dowodem na to, że prezes PiS nie rozumie współczesnej Polski i nie akceptuje różnorodności charakterystycznej dla współczesnej Europy.Z przykrością stwierdzam, że Jarosław Kaczyński z pozycji piłsudczykowskiejprzechodzi na pozycje endeckie. „Ukąszenie giertychowskie” powoduje, że dzisiejszy PiS staje się nowym LPR- em.

W opinii prezesa Kaczyńskiego Polacy muszą być zunifikowaną, bezkształtną masą, zarządzaną przez silnego przywódcę, podczas gdy jesteśmy w swojej polskości zróżnicowani” - napisał Migalski.

Wypowiedzi te jednoznacznie pokazują, że Polska już nie Jest Najważniejsza dla liderów PJN. Najważniejsze dla nich jest dokopanie Kaczyńskiemu.

TPT

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »