Ubiegający się od ponad 12 lat o sądową rejestrację Związek Ludności Narodowości Śląskiej (ZLNŚ) w swoim oświadczeniu skrytykował politykę polskich władz w sprawie niemieckiej fundacji poświęconej wysiedleniom.

Działacze związku - Stowarzyszenia Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej, uważają, że działania strony polskiej, służące uniemożliwieniu szefowej Związku Wypędzonych, Erice Steinbach, udziału we władzach fundacji, skutkują pogarszaniem stosunków polsko - niemieckich i są próbą „zafałszowania ostatnich miesięcy II wojny światowej oraz okresu po tej wojnie”.

Chodzi o projekt "Widoczny Znak", czyli centrum dokumentacji i informacji o wysiedleniach. Strona polska jest od samego początku przeciwna powołaniu szefowej Związku Wypędzonych Eriki Steinbach do rady przyszłej fundacji, poświęconej wysiedleniom Niemców.

ZLNŚ zarzuca polskim władzom „ukrywanie prawdy”. Wskazuje przykłady utrudniania - jak uważają jego członkowie - przez polskie władze wyjaśnienia prawdy o trudnych powojennych czasach. Wśród nich Związek wymienia m.in. umorzenie śledztw IPN: w sprawie powojennych wywózek Ślązaków do ZSRR oraz w sprawie przestępstw, dokonanych na Ślązakach w obozie "Zgoda" w Świętochłowicach. Bez wyroków trafiali tam m.in. Ślązacy podejrzewani o kolaborację.

Inne wymienione w oświadczeniu przykłady to niewydanie przez Radę Walki i Męczeństwa Narodu Polskiego opinii w sprawie treści napisu na tablicy, która ma być umieszczona na pomniku w dawnym obozie "Zgoda" oraz niewyznaczenie miejsca upamiętnienia więźniów obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu przebywających tam po styczniu 1945 r., czyli już po wyzwoleniu obozu.

Starania o rejestrację Związku Ludności Narodowości Śląskiej jako ZLNŚ - Stowarzyszenia Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej trwają od 1996 roku. Polskie sądy konsekwentnie uznawały, że rejestracja takiej organizacji wiązałaby się z uznaniem śląskiej mniejszości narodowej i związku nie zarejestrowano.

W 2001 roku europejski trybunał w Strasburgu uznał, że polskie sądy nie złamały prawa odmawiając związkowi rejestracji. Założycie związku argumentują m.in. że w spisie powszechnym kilka lat temu narodowość śląską zadeklarowało 173 tys. osób.

 

MaRo/PAP

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »