Unum Principium zapowiada, że złoży wniosek do warszawskiego sądu o delegalizację RAŚ. Ugrupowania to domaga się uznania Śląska za region autonomiczny. – Wiele ich działań budzi nasz niepokój. Ruch protestuje m.in. przeciw obchodom rocznic powstań śląskich, nazywając je wojną domową, czy przeciw używaniu w odniesieniu do obozu w Auschwitz nazwy "niemiecki obóz koncentracyjny" – mówi Krzysztof Zagozda z UP. Jego zdaniem RAŚ zagraża integralności Polski. - Działacze RAŚ budzą upiory, które znamy z przeszłości, kiedy próbowano oderwać Śląsk od Polski - dodaje.
– Nam chodzi o decentralizację państwa, bo dzięki temu Polska stanie się silniejsza – przekonuje Jerzy Bogacki, z Ruchu. – Nikt z nas nie zamierza zmieniać ustroju państwa siłą. Gdyby tak było, nie byłbym już członkiem RAŚ – dodaje.
Jednak w ostatnich dniach coraz częściej padają zarzuty wobec Ruchu. Jego liderzy w wielu wywiadach mówili wprost, że chcą oderwania Śląska od Polski. Obecnie przekonują, że zmienili zdanie. Gdy na początku grudnia lider SLD Grzegorz Napieralski zarzucił śląskim autonomistom, że dążą do oderwania Śląska od Polski, Ruch skierował nawet przeciwko niemu pozew o zniesławienie. RAŚ od listopada 2010 r. z PO i PSL rządzi w województwie śląskim.
W Niemczech przez wiele lat toczono batalię przeciwko neonazistowskiej partii NPD. Rząd, SPD oraz niemieccy Żydzi również domagają się uznania tej partii za nielegalną. Do tej pory jednak walka z NPD nie przyniosła żadnych rezultatów. Prawdopodobnie losy wniosku o delegalizację RAŚ będą równie skuteczne.
żar/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

