Skazani - do ciężkich robót, a nie na siłownię! - zdjęcie
08.12.15, 10:47

Skazani - do ciężkich robót, a nie na siłownię!

12

Ministerstwo sprawiedliwości mówi dość pobłażliwości dla więźniów odbywających kary za przestępstwa. Na początku roku szykowany jest projekt zaostrzający przepisu karne. I słusznie.

Ponad połowa skazanych na pozbawienie wolności zostanie skierowana do przymusowego zatrudnienia. Projekt, nad którym pracuje zespół pod kierunkiem wiceministra Patryka Jakiego, zakłada stworzenie zasobu więziennej siły roboczej, z którego mogłyby korzystać samorządy. Gminy i powiaty miałyby zgłaszać do dyrektorów więzień, że potrzebują więźniów do prac interwencyjnych przy budowie dróg, chodników, remontach czy przy porządkowaniu terenu. Osadzeni mieliby też pomagać osobom starszym, chorym i niepełnosprawnym.

Zgodnie z projektem z więzień mają zniknąć wszelkie udogodnienia i atrakcje dla więźniów, m.in. cele miłości i widzenia intymne, ale także telewizory i dvd.

Pomysł wysłania więźniów do pracy może zrodzić wiele problemów - powiedział RMF FM doktor Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Podkreśla, że wprowadzenie pracy przymusowej jest niezgodne z Europejskimi Regułami Więziennymi, czyli zaleceniami Rady Europy dotyczącymi sposobu wykonywania kary więzienia.

Kładoczny podkreśla, że jeżeli plan resortu sprawiedliwości wejdzie w życie, to pracujących więźniów będą musiały pilnować setki strażników. Dodatkowo, osadzonych trzeba będzie przeszkolić i ubezpieczyć. W tej sytuacji cały pomysł może okazać się nieopłacalny i nie służyć resocjalizacji.

A my uważamy, że koniec dla wygodnego życia więźniów. Kara pozbawienia wolności to nie wakacje, ale kara za zło które zostało wyrządzone. Odbywanie kary powinno być i surowe i pełnić rolę resocjalizacji. A do tego ciężka praca nadaje się jak ulał . Miejmy nadzieję, że uda się wprowadzić nowe zwyczaje dla polskich więźniów!

philo

Komentarze (12):

anonim2015.12.8 13:32
Praca uszlachetnia to po pierwsze. Po drugie dziś przecież nie ma systemu resocjalizacji w wiezieniach. Jak ktoś już tam wejdzie wychodzi tylko gorszy. Przestępcy powinni się bać więzień i tyle. Powinno być jak w Shawshank ludzie powinni się bać tam trafiać. Powinni zarobić na siebie. A dziś mamy taki paradoks że skazańcy jedzą za free a ja muszę płacić za obiad dziecka w szkole i przedszkolu.
anonim2015.12.8 14:01
Więzień pracuje -dostaje jedzenie. Gdy odmawia podjęcia pracy -jedzenia nie dostaje. I nikogo do pracy zmuszać nie będzie trzeba!
anonim2015.12.8 14:02
Wystarczy uzależnić warunki pobytu od wykonywanej pracy i po kłopocie.
anonim2015.12.8 14:09
Praca poza murami więzienia jest to przywilej dla więźniów, pozwalający m.in. stopniowy powrót do społeczeństwa. Przy moim urzędzie pracują np. ludzie w końcowym okresie odbywania kar (w tym za morderstwo). I powiem że pracują widocznie lepiej niż nasi robotnicy zatrudnieni na etatach. RozróźnIjmy więc czy ma to być praca przymusowa za karę - wtedy raczej do kopalni, czy praca jako resocjalizacja, nagroda i przygotowanie się do planowanego wyjścia z więzienia - praca dla Gmiinych zakładów komunalnych, praca jako pilęgniarz czy z ludźmi niepełnosprawnymi. Moim zdaniem praca przymusowa prowadzona poza murami więzienia to nierealny pomysł. Wystarczy popatrzeć jak pracują bezrobotni na pracach interwencyjnych: katastrofalna wydajność, niszczenie sprzętu itp.
anonim2015.12.8 14:55
Nie ma nic gorszego niż nuda w celi. Praca uszlachetnia i resocjalizuje lepiej niż zastępy neomarksistowskich 'socjalizatorów'. Praca to przywilej i prawo człowieka, to wartość sama w sobie. Ten artykuł i jego retoryka są lewackie. Nie wolno przedstawiać pracy jako kary bo to umniejsza godność człowieka i wartość pracy.
anonim2015.12.8 14:56
Philo to Terlikowski. Jaki z niego filozof to widać po słowach.
anonim2015.12.8 17:07
Po raz pierwszy w stu procentach zgadzam się z frondą. Nie spodziewałam się, że to kiedykolwiek nastąpi.
anonim2015.12.8 17:51
Kłopot też jest taki, że państwo wydaje na więźnia więcej niż wynosi najniższe wynagrodzenie więc dobrze by było żeby więzień te pieniądze odpracował. Więc nie chodzi tyle o przymus ile o zasadę: Skoro państwo na ciebie łoży to w zamian musisz coś dać chociażby w postaci pracy społecznej.
anonim2015.12.8 19:34
Pomysł świetny, jeszcze dużo azbestu jest do zdjęcia z blokowisk; konieczność zachowania wszelkich procedur BHP i godzin pracy wobec skazanych może pozytywnie wpłynąć na respektowanie tych regulacji dla zwykłych pracowników zatrudnionych przy tych pracach, bo z tym bywa fatalnie!
anonim2015.12.9 9:46
Chwała Panu! NARESZCIE! Dość życia w ciepełku przed telewizorem na koszt podatnika! Jeżeli nie chce pracować, to niech płaci za swój pobyt!
anonim2015.12.9 9:49
Tylko aby to były ciężkie roboty a kasa szła do więzienia/budżetu państwa a nie kieszeni skazańca! Więzienie to ma być kara a nie urlop, natomiast praca to sposób na opłacenie pobytu w zakładzie. Nie ma nic za darmo, to czemu oni mają żyć na koszt podatnika?!
anonim2015.12.9 11:35
Niech Helsińska Fundacji Praw Człowieka zajmie się naszymi dziadowskimi zarobkami, bo są chyba najniższe w Europie ! Czy to nie skandal i łamanie praw człowieka. Konstytucja RP mówi- w końcu -o prawie do GODNEGO wynagrodzenia i równości każdego wobec prawa. Gdzie jest to godne wynagrodzenie i ta równość wobec prawa ??? To jest temat dla Fundacji, bo to jest prawdziwy dramat wielu Polaków, a nie jakieś tam wydumane problemy... !! A więźniów nikt nie będzie do niczego zmuszał. Jak nie będzie udogodnień - to sami, z nudów, pójdą do pracy. I tyle.