Oprawcy pozwolą najprawdopodobniej skazanej żyć jeszcze przez dwa lata, by mogła odchować maleństwo. Wyrok śmierci zostanie wykonany dopiero potem. Taka jest zwyczajna praktyka wymiaru sprawiedliwości w Sudanie.
Mariam Jahia Ibrahim Iszak została aresztowana 15 maja ze względu na rzekomą „obrazę Boga” oraz odejście od wiary. Co ważne, do apostazji w ogóle nie doszło. Kobieta ma bowiem ojca muzułmanina, ale matkę chrześcijankę. Ze względu na nieobecność ojca została wychowana właśnie jako chrześcijanka.
Pomimo tego, że była w ciąży, została wtrącona do więzienia i skazana na karę śmierci. Mogłaby uniknąć wyroku, gdyby porzuciła chrześcijaństwo i przyjęła islam.
Wyrok śmierci dla tej kobiety wywołał na całym świecie ogromne oburzenie. Protestowało wiele organizacji i osób prywatnych, pojawiały się też głosy krytyczne ze strony przywódców państw.
pac/katholisch.de
