"Aborcja dla Polek. Wprowadzona przez Hitlera 9 marca 1943 r." - billboard z takim napisem wisi na jednym z prywatnych budynków w Poznaniu. Prokuratura przyjęła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. - Prokuratura prowadzi czynności sprawdzające – mówi rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Magdalena Mazur-Prus.

Czyli co robi? - M.in. zbada, czy podobne plakaty umieszczone są także w innych miejscach – tłumaczy rzecznik. Tymczasem obrońcy życia z Fundacji PRO  cieszą się z sukcesu swojej akcji. - Udało nam się przekazać najważniejszy komunikat, że aborcja to okropna zbrodnia – wskazuje w rozmowie z portalem Fronda.pl członek rady fundacji Mariusz Dzierżawski.

O akcji jako pierwszy w Polsce napisał portal Fronda.pl, szybko temat podchwyciły media od Jamajki i Brazylii, po Wielką Brytanię i Hiszpanię. - Wygraliśmy pięć procesów, w których naszej antyaborcyjnej kampanii zarzucano zły wpływ na psychikę dzieci. Wszystkie wygraliśmy. Mamy też pozytywne ekspertyzy od specjalistów - tłumaczy nam Dzierżawski.

W rozmowie z PAP sprawę komentował Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Postać Hitlera byłaby zakazana, jeżeli propagowałaby idee nazizmu lub faszyzmu. Tutaj mamy sytuację odwrotną. Hitler nie jest pokazany po to, żeby promować faszyzm czy nazizm, tylko żeby zestawić tę postać z problemem aborcji, aby opowiedzieć się za życiem, prezentować postawę pro life – powiedział ocenił.

Tego dnia był on bardzo pobłażliwy. Przyznał też, że prawa nie narusza rozwieszana w Łodzi reklama aborcyjnych usług w Wielkiej Brytanii. Fundacja PRO nie zważa na złożone doniesienie. Szuka innych miast w Polsce, gdzie można umieścić antyaborcyjne billboardy.

- W kampaniach społecznych stosowanie drastycznych środków wyrazu, mających szokować, skłaniać do litości czy współczucia, jest powszechne. Inaczej jest w reklamach komercyjnych, gdzie tego typu oddziaływania nie są społecznie akceptowane – wyjaśnia w rozmowie z portalem "Wirtualna Polska" specjalista ds. reklamy z Warszawskiej Szkoły Reklamy, Sławomir Wojtkowski,

 

mm/Gazeta.pl/Wp.pl

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »