"The Human Body" to wystawa składająca się z dziewięcu galerii, które według organizatorów zwykłemu człowiekowi przybliżają złożoność organizmu ludzkiego. Możemy zobaczyć w nich "poszczególne część ludzkiego ciała". W dziewięciu salach znajdują się poszczególne układy ludzkiego ciała: kostny, mięśniowy, krwionośny, oddechowy, rozrodczy, pokarmowy itp" - podaje TVN24.pl.
Poseł PiS Andrzej Jaworski głośno protestuje przed ekponowaniem szczątkami ciał i domaga się od władz miasta Gdańsk zablokowania tej skandalicznej wystawy. Według Jaworskiego "to tylko pozory i próba obejścia obowiązujących przepisów, a taki "sposób prezentacji ludzkich szczątków w ewidentny sposób stanowi próbę ekspresji artystycznej, bazującej na szokowaniu widza dosadnym i pozbawionym jakichkolwiek granic moralnych przekazem" – pisze w piśmie do władz Gdańska Jaworski.
Petr Suchanek, przedstawiciel JVS Group organizatora ekspozycji przyznaje, że zakonserwowane ludzkie ciała pochodzą z Chin. Zapewnia jednak, że nie należą do więźniów politycznych. - Były przebadane przez antropologów i nie znaleźli oni żadnych śladów nielegalnego traktowania ciał, takich jak tortury czy egzekucje – mówił w trakcie krakowskiej edycji wystawy Suchanek. Nie zgadza się z tym poseł Jaworski, według którego ciała pozyskano na skutek drastycznych praktyk władz Chińskiej Republiki Ludowej - państwa słynącego z braku poszanowania fundamentalnych praw człowieka, a przede wszystkim prawa do życia. "Wystawę usunięto z terytorium Francji gdy lekarze z Paryża ujawnili, że nie wykryli na dobrze widocznych częściach spreparowanych zwłok żadnych oznak choroby prowadzącej do naturalnej śmierci. Prezentowane szczątki nienarodzonych dzieci także zostały pozyskane w skutek przestępstwa. Dzieci były mordowane bez zgody kobiet, a jest także prawdopodobieństwo, ze wiele z nich zginęło" – pisze poseł PiS.
Wystawa ma być eksponowana do końca sierpnia. Czy rzeczywiście Polska musi być krajem bez właściwości. Dlaczego inne kraje blokują wystawę nie bojąc się ostracyzmu chorych artystów, a niektóre polskie władze samorządowe tylko czekają aż ich ktoś poprosi o zaprezentowanie nawet największego kiczu i tandety. Polska kultura po prostu umiera.
Philo/TVN24
