Postawa Niemiec i niechęć nałożenia odpowiednich sankcji wobec bezprecedensowej agresji Rosji na Ukrainę jest co najmniej zdumiewająca. Tym bardziej, że na światło dziennie wychodzą już okrutne zbrodnie armii rosyjskiej na niewinnych cywilach, a nawet dzieciach. Sytuacja jak żywo zaczyna przypominać II wojnę światową, z której Niemcy zdecydowanie nie chcą wyciągnąć lekcji, czy to z uwagi rzekomo duże straty gospodarcze czy też mają ku temu zupełnie inne powody.

Rezygnacja z rosyjskiego gazu w najgorszym scenariuszu kosztowałaby Niemcy 3% PKB - w najlepszym ledwie 0,5% 3% PKB to dla Niemiec zbyt wysoka cena za odcięcie kroplówki finansowej reżimowi, który dokonuje ludobójstwa pod nosem UE. Scholz i Baerbock koło humanizmu nawet nie stali" – pisze na Twitterze Piotr Wójcik, publicysta ekonomiczny.

mp/twitter/fronda.pl