Wedle ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego i organizatorów spotkania, źle to wróży Euro 2012. Krakowski duchowny powiedział Onet.pl, że gorszące sceny zaczęły się na samym początku spotkania. - Wtargnęła grupa 20 młodych osób. Na początku siedzieli cicho, ale jak zaczęto przedstawić gości to zaczęła się awantura. Trwała 45 minut – mówi ksiądz Isakowicz. Posypały się hasła: Bandera bohater, AK to okupanci i inne, także antysemickie, uczestnicy rozbitej konferencji usłyszeli też inwektywy pod swoim adresem.

Interweniowała policja. - Rozeszliśmy się, bo nie dało się powiedzieć ani jednego słowa – mówi z żalem krakowski ksiądz.Jak relacjonuje ks. Isakowicz, w jego rozmowie z organizatorami spotkania przewinął się wątek mającego się odbyć także na Ukrainie Euro 2012. Ukraińscy inicjatorzy spotkania mieli stwierdzić, że jeśli zwolennicy Stepana Bandery robią takie awantury, to jest to "żelazny argument", aby Euro się nie odbyło.

 

MaRo/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »