Pogoda na inaugurację Euro 2012 nie była dla nas łaskawa. W stolicy doszło niemal do oberwania chmury, co jednak nie popsuło humorów zmoczonym kibicom.
Miny jednak im nieco zrzedły, gdy okazało się, że na zadaszonym Stadionie Narodowym również mogą zmoknąć! Dlaczego? Wszystko przez zawory bezpieczeństwa na dachu stadionu, które nadmiar wody spuszczały wprost na... schody! Fuszerka?
eMBe/Fakt.pl

