Skandal! ,,Asystenci seksualni'' w Czechach - zdjęcie
13.02.19, 11:35Fot. Jean Koulev via Flickr, CC 2.0

Skandal! ,,Asystenci seksualni'' w Czechach

34

W poniedziałek w Czechach pracę rozpoczęło dwóch mężczyzn. Ich zajęcie nazwano „asystą osobom niepełnosprawnym”. Asysta ta jednak, polega na... odpłatnym świadczeniu „usług seksualnych” niepełnosprawnym!

Wspomniani panowie dołączyli do 5 kobiet wykonujących to zajęcie już od 2015 roku. Przeszkoliła je wtedy organizacja „Rozkosz bez ryzyka” współpracująca z podobnymi środowiskami w projekcie „Prawo do seksu” realizowanym w ramach szwajcarsko-czeskiego programu współpracy z udziałem pieniędzy publicznych.

Dodajmy tu, że promotorem odpłatnego świadczenia osobom niepełnosprawnym usług seksualnych przez mężczyzn jest w Czechach organizacja Freya, czerpiąca „wzorce” z Niemiec i Szwajcarii. Członkowie tej organizacji mają oczywiście świadomość, że „asysta seksualna” kojarzy się z prostytucją. Tymczasem - zgodnie z opinią czeskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - nie można pośredniczyć w świadczeniu usług seksualnych i czerpać z tego korzyści. Jednak Lucie Šídová, dyrektor wykonawczy „Freyi”, powołując się na analizy prawne wykonane dla organizacji, stwierdziła, że umieszczenie przez jej organizację listy „usługodawców” w internecie nie narusza czeskiego prawa. „Freya” bowiem, ze swojego pośrednictwa nie czerpie wspomnianych wyżej, a zakazanych, korzyści.

erl/pch24.pl,Fronda.pl

Komentarze (34):

Pieszek2021.05.25 12:41
Tak się składa, że wiem co nieco (dzięki moim przyjaciołom w Pradze, a także publikacjom Blesk i Extra.cz) jak sprawnie działa sex biznes w całych Czechach. Nie wykluczyłbym tego, ze jest to kolejny pomysł biznesowy czeskiego "porno krala" Roberta Rosemberga, który od pierwszej dekady XXI wieku miał już wiele "ciekawych" pomysłów w tej materii. Ostatnio widziałem, na jego Instagramie jak prowadził zajęcia z autystyczną dziewczyną . Oczywiście bez seksu.....ale kto wie co było potem. Czeski porno biznes wymyśla coraz to nowe segmenty kręcenia, które potem eksportowane sa głównie do USA, Indii i na szeroko pojęty "Daleki Wschód". I przynoszą producentom krociowe zyski. Kiedyś czytałem jeden z komentarzy pod artykułem o czeskich porno gwiazdach. Jeden z komentujących napisał: "pornohereckaa neni kurva/ Myslim, źe je". A teraz należałoby napisać: "sexuálny asistent nie je kurva? Myslím, že je." I to byłoby na tyle. Ale najbardziej rozbawił mnie fakt, że o niepełnosprawnych, w tej materii troszczą się takie fundacje jak; "Ježíškovi vnoučata". Naprawdę zabawni są Ci Czesi. I to byłoby na tyle.
Michał2019.02.13 21:34
W NBP to od dawna funkcjonuje. Zresztą zarobki też niczego sobie. Dobra praca. Szczególnie dla glonojadów. A warunki znaczenie lepsze niż przy drodze krajowej nr 19
Jan2019.02.13 21:23
Fronda myśli że niepełnosprawni podobnie jaka księża nie mają potrzeb seksualnych :) Hhhehehehh :)
moherowy kaczor2019.02.13 17:24
ksieża mieli to za darmo
Tom Bombadil2019.02.13 16:52
Pepiczki do pi..ki!
Auferetur Inferunt Insaniam2019.02.13 14:35
Brawo, to bardzo chrześcijańska inicjatywa.
kosa2019.02.13 13:41
Obrzydliwość...demoralizacja....
Maria Błaszczyk2019.02.13 13:50
A mógłbyś jakoś uzasadnić, czemu tak uważasz?
Frondziarz2019.02.13 14:23
Pewnie według niego niepełnosprawni nie mają prawa mieć popędu seksualnego i należy ich traktować jak takie większe dzieci.
Maria Błaszczyk2019.02.13 19:01
Optymista z Ciebie. Ja zadałam to pytanie, a potem pożałowałam i zatęskniłam za facebookiem, gdzie mogłabym je wykasować. Bo obawiam się, że odpowiedź jest o wiele bardziej przerażająca, a opiera się na osobistych doświadczeniach w tym zakresie pana Kosy.... Coś mi się wydaje, że te słowa stanowią odzwierciedlenie postrzegania całej sfery seksualności i intymności przez tego pana.
anonim2019.02.13 19:04
Odwrotnie. Jak normalnych ludzi, którzy sami potrafią sobie znaleźć partnera, jak i drogę do normalnego burdelu, a nie jak odmieńców potrzebujących "specjalnych" usług, czyli dokładnie jak duże dzieci.
Maria Błaszczyk2019.02.13 21:37
Ale oni nie umieją. Po to są ci asystenci właśnie. W przypadku dużej części - by ich tego nauczyć. Bo niepelnosprawność upośledza funkcjonowanie na wiele sposobów. Pozbawia wielu doświadczeń, które inni ludzie nabywają w sposób naturalny, tych wszystkich dziecięcych zauroczeń, nastolatkowych miłości, gdzie człowiek w praniu i często dużym kosztem, ale się uczy, jak się tworzy związki, co w nich jest ważne itd. Dlatego to szkolenie tych asystentów tak długo trwa - oni muszą umieć wykonać pracę nad poczuciem własnej wartości takiego człowieka i nad komunikacją, której oni nie mieli szansy często się nauczyć funkcjonując zawsze jako ci "biedni i chorzy", nad jego asertywnością itd. W większości krajów to szkolenie trwa 2 lata. A celem jest przecież, w miarę możliwości, tworzenie przez te osoby relacji z innymi na zasadach partnerskich (to inaczej, niż w przypadku wyprawy do burdelu; do tego w burdelu jest duża szansa doznania kolejnego odrzucenia, te dziewczyny stamtąd nie musza przeciez mieć na to ochoty). Nie oczekujesz, by osoby bez nóg latały po schodach jak "normalni" ludzie, by osoby z niepełnosprawnością intelektualną pisały doktoraty - więc uwzględnij, że niepełnosprawność, czasem bezpośrednio, a czasem w sposób pośredni może uniemożliać tworzenie relacji partnerskich.
Andrzej2019.02.13 12:55
Bardzo dobry pomysł. Szacunek.
NiePocieszajPiekłemNieśRozkoszeNiebiańskie2019.02.13 12:38
Wyedukować w tym kierunku kapelanów. Jest w wśród nich tylu zdrowych na oko byków, z libido odpowiednim do wieku. Niech robią coś społecznie użytecznego i pożytecznego dla bliźnich w potrzebie, zamiast tylko brać forsę za mielenie ozorem i fałszowanie współczucia. Myślę, że nawet ten stary arcy-zbok Paetz z ochotą wyrobiłby sobie takie papiery kato-sex-asystenta. Instruktorskie, oczywiście.
Pan dobra rada2019.02.13 12:01
Dużo byśmy mogli się nauczyć od naszych sąsiadów.
tretka2019.02.13 13:24
https://www.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU
Reytan2019.02.13 15:13
Czsi to zwasze bylo protestanckie pedaly,.
Maria Błaszczyk2019.02.13 12:00
Super dzielni ludzie, szacunek... Potwornie ciężka praca, ale bardzo ważna. Nie wiem, ile płaci się im w Czechach, wiem że w Holandii w ogóle zajmują się tym wolontariusze, a szwajcarska stawka to śmieszne 150 franków za godzinę. Oni naprawdę muszą czuć w sobie potrzebę pomocy tym ludziom. To godne podziwu.
Bobcio2019.02.13 12:29
Piszesz że to ciężka praca ? , to ile Ty brałaś jeśli piszesz ż150 fr. to śmieszne pieniądze .
Maria Błaszczyk2019.02.13 12:42
Ale ja nie wykonuję tej pracy. Chyba bym nawet nie umiała, to jest coś ponad moje siły. Moja empatia nie sięga tak daleko (choć wiele z tych osób, wbrew temu, co sugeruje artykuł, zadnych usług seksualnych sensu stricto nie wykonuje). Uważam jednak, że jest to takie obciążenie, przede wszystkim psychiczne, ale także, na miłość boską, fizyczne przecież, że w warunkach szwajcarskich są to pieniądze stanowiące co najwyżej zwrot kosztów, a nie wynagrodzenie. To nie jest coś, co można robić od 8 do piatej dzień w dzień.
student2019.02.14 7:16
Maria, zamówiłabyś takich wolontariuszy-pracowników swoim dzieciom? Chciałabyś, żeby ktoś za pieniądze dawał im "miłość"? Tego nawet nie można nazwać miłością.
Maria Błaszczyk2019.02.14 11:18
Ja akurat jestem wyszkolona to wspierania także rozwoju seksualnego u osób z niepełnosprawnościami - więc mam o wiele lepsze narzędzia zapobiegnięcia takim problemom. Ale jeśli bym nie zdołała - to oczywiście, że bym zamówiła. To nie o "miłość" chodzi. Ja w ogóle nie bardzo rozumiem pojęcie miłości w tym kontekście. Co ono ma do rzeczy? W tym kontekście znaczenie maja pojęcia takie jak "nabywanie kompetencji interpersonalnych służących nawiązywaniu relacji erotycznych", "samoświadomość własnego ciała" i "samoświadomość potrzeb", czy wreszcie "rozładowanie napięcia". Mamy XXI w. Większość z nas nie myli seksu z miłością, ani nawet intymności z miłością czy bliskości z miłością. Oczywiście, jeśli dla kogoś są to rzeczy nierozłącznie związane - to chyba ta usługa nie jest dla niego, przecież nie ma żadnego przymusu. Jednak trzeba się liczyć z tym, że zaniedbanie sfery intymności i seksualności ma dewastujące konsekwencje dla zdrowia i dobrostanu. Więc mam nadzieję, że takich osób jest mało, bo w moim przekonaniu to bardzo szkodliwy pogląd. Ja jestem psycholożką. Za pieniądze daję ludziom wysłuchanie, wsparcie, niekiedy też bliskość (nazywaną "relacją terapeutyczną"). No i profesjonalną wiedzę - czyli dokładnie to samo, co ci asystenci. Być może lepiej by było, jakby dostawali to od ludzi, którzy ich kochają - ale nie zawsze tak się dzieje. W przypadku osób z niepełnosprawnosciami - wręcz bardzo często.
student2019.02.14 13:09
Maria, skoro jesteś z wykształcenia związana z tematem wyjaśnij mi cyt. "Jednak trzeba się liczyć z tym, że zaniedbanie sfery intymności i seksualności ma dewastujące konsekwencje dla zdrowia i dobrostanu." Co mi grozi i dlaczego grozi mi brak dobrostanu jeśli nie zadbam o "rozładowanie napięcia"?
Maria Błaszczyk2019.02.14 20:24
Grozi Ci: Na poziomie fyzcznym: zwiększone ryzyko zachorowania na serce na raka prostaty na otyłość spadek odporności (już uprawianie seksu raz w tygodniu podnosi poziom immunoglobuliny o 30%) a nawet: zmniejszenie penisa i problemy ze wzwodem. Na poziomie psychicznym: sam brak seksu może prowadzić do obniżenia nastroju, zdenerwowania, rozdrażnienia, a brak relacji intymnych jest bardzo silnym korelatem zachorowań na depresję obniżenie poczucia własnej wartości A po co chciałbyś żyć samotnie i bez seksu?
student2019.02.15 7:05
Maria, napisałaś mi co mi może grozić, ja prosiłem, żebyś mi napisała i wyjaśniła "dewastujące konsekwencje" dla mnie. Ja współżycie zacząłem po ślubie z moją Kochaną Żoną w wieku 28 lat, jak Żona była w ciąży i ciąża była zagrożona+okres połogu, mieliśmy pół roku przerwy. Na dzień dzisiejszy bardziej na tle zdrowotnym na w/w problemy zdrowotne szkodzi mi siedzący tryb pracy. Twoje twierdzenie, że brak seksu zdewastuje moje życie trochę mnie śmieszy. Dla mnie zwiększone ryzyko zachorowania na depresję jest u osób niewierzących. Wystarczy spojrzeć na to co się dzieje na zachodzie, ilość ludzi wierzących spada, a samobójstwa są domeną krajów wysoko rozwiniętych. Polecam również wywiad z dr hab J.Pawlikowskim "Ludzie religijni są zdrowsi i dłużej żyją" https://stacja7.pl/styl-zycia/ludzie-religijni-sa-zdrowsi-i-dluzej-zyja/
Marcin2019.02.13 15:16
Wybacz człowiecze marny... ale Ciebie przerasta słowo "człowieczeństwo" Sam nie jestem świetoszkiem, ale.... szacunek dla ludzi dajacych siebie dla innych... przemyśl tą myśl
Maria Błaszczyk2019.02.14 8:24
No właśnie. Ci ludzie dają siebie, by pomóc innym. To, co mają najcenniejszego. Z potrzeby pomocy innemu człowiekowi. To wspaniałe.
Reytan2019.02.13 15:12
Fakty dowodza,ze komunisci to pedofile i pedaly.
Jan2019.02.13 21:21
Komuniści juz wymarli ,chodzi panu chyba o watykanistów.
Milka2019.02.13 18:17
Typowe dla feministek, popieranie prostytucji.
Maria Błaszczyk2019.02.13 18:58
Ależ skąd. W tym wypadku nie bardzo wiem, co feminizm ma do rzeczy - przecież mowa jest akurat o mężczyznach. Nie wydaje mi się też, by można było tu mówić o prostytucji. Ani stawki nie te (w Szwajcarii np. prostytutka zarabia za godzinę mniej więcej 5 razy więcej od takich asystentów), a po drugie, ci ludzie są przeszkoleni bardzo starannie, by umieć budować bliskość, intymność, wspierać samoocenę i seksualność klienta - prostytutki na ogół mają jednak trochę inne zadania. W ogóle w feminizmie istnieją dwa nurty. Jeden uznaje prostytucję za wyzysk kobiet i dąży do jej delegalizacji (ten nurt dominuje np. w Szwecji, Norwegii czy Islandii, tam prostytucja jest legalna, ale nielegalne jest nabywanie usług seksualnych, jako patriarchalnego wyzyskiwania kobiet - natomiast są asystenci seksualni dla ludzi z niepełnosprawnościami). Drugi uznaje, że prostytucja pochodząca z wyboru jest w porządku i walczy tylko z handlem ludźmi i zjawiskami pokrewnymi. Ja rzeczywiście jestem zwolenniczką tego drugiego nurtu - ale to głównie dlatego, że nie wiem, jaka jest kontrpropozycja. Przykład szwedzki pokazuje, że potrafimy zepchnąć prostytucję jeszcze bardziej do podziemia. Jak koś coś sensownego wreszcie zaproponuje, to na pewno będę to rozważać.
anonim2019.02.13 20:29
Tak ich podziwiasz,może pomyliłaś się z powołaniem?Za mało płacą,a może Marysiu taka nie wyjściowa jesteś i Cię nie chcą?
Maria Błaszczyk2019.02.13 21:24
Być może jestem niewyjściowa, kto wie. A być może wybrałam inną drogę życiową? Podziwiam wielu ludzi - np. niektórych muzyków, a zupełnie, jak na złość, jestem niemuzykalna. Podziwiam tych, co wyławiają ludzi z morza - ale nie zostawiłabym dzieci, rodziny i wygodnego życia, by to robić. Podziwiam ludzi tworzących naukę - ale za bardzo pochłaniają mnie inne rzeczy. Itd. To nie jest tak, ze każdego człowieka, którego podziwiam, muszę zaraz naśladować. Serio... Potrafię podziwiać platonicznie. Aha, a tam nie ma żadnych wymagań co do wyglądu. Zupełnie inne kompetencje są brane pod uwagę, więc - jak zwykle - kulą w płot....
na pohybel!2019.02.13 11:57
Brawo Czesi świetna inicjatywa!