Oto jak nauka św. Benedykta realizowana jest również przez żeńskie zakonny. Ora et labora - módl się i pracuj. Mniszki ze Staniątek w ogóle nie siedzą z założonymi rękami i nie czekają aż ktoś inny zadba o ich klasztor. Same wzięły się mocno do roboty. Pracują od świtu do nocy, by zarobić na swoje utrzymanie. Jak donosi tygodnik "Fakt" siostry benedyktynki trzy lata temu zagospodarowały stawy przy klasztorze. Dziś hodowla karpi pomaga im przeżyć.
"Na pytanie, ile kosztują ryby, siostry odpowiadają prosto: „co łaska”. Wiedzą, że tak, jak one inni ludzie też mogą być w ciężkiej sytuacji i nie śmią podawać ceny. Wsparcie finansowe jest im jednak bardzo potrzebne. Klasztor ma prawie 800 lat i wymaga generalnego remontu".
Poza sprzedażą karpi przed Bożym Narodzeniem siostry zarabiają poprzez wypieki pierników, robią domowe konfitury czy przetwory. Wszystko, by mieć za co przeżyć. I co najważniejsze i godne podziwu: NIE NARZEKAJĄ ale każdego dnia dziękują Bogu.
Siostry można wspomóc, wpłacając dowolne datki na konto: PKO Bank Polski I Oddział Kraków 49 1020 2892 0000 5802 0118 6170 Opactwo św. Wojciecha SS. Benedyktynek 32-005 Niepołomice, Staniątki 299.
mod/Fakt
