Do Komendy Głównej Straży Granicznej już zwróciła się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Domaga się ona wyjaśnień w sprawie Sikha, którego podczas odprawy celnej na lotnisku poproszono o zdjęcie turbanu z głowy. Zdaniem Sikha to zniewaga.

Sikh sam zgłosił się do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Skarżył się, że podczas kontroli na lotnisku Okęcie został poproszony o zdjęcie turbanu, co w kulturze Sikhów uznawane jest za publiczną zniewagę.

Obrażony Sikh dodał, że często podróżuje do Polski i nigdy wcześniej pracownicy Okęcia nie prosili go o zdejmowanie turbanu. Co więcej, żali się, że podobne prośby nie miały miejsca na żadnym innym lotnisku, zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych.

Straż Graniczna w styczniu 2010 roku wydała oświadczenie, że funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę zgodnie z prawem. Według rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej z 2002 roku pasażerowie poddawani są kontroli manualnej oraz kontroli przy zastosowaniu bramki magnetycznej do wykrywania metali.

Fundacja podkreśla, że Sikh poddał się wszystkim metodom kontroli. Powołuje się też na fakt, że podczas jego wcześniejszych podróży niepotrzebne było zdejmowanie turbanu. Natomiast w czasie odprawy w październiku i grudniu 2009 roku, mimo zaproponowanej przez Sikha kontroli manualnej oraz wykrywaczem metalu, funkcjonariusze kazali mu także zdjąć turban.

Za "niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy" i "utrudnianie kontroli bezpieczeństwa" Sikh został ukarany grzywną w wysokości 500 złotych.

eMBe/Tvnwarszawa.pl

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »