Znany z niechęci do Prawa i Sprawiedliwości i ostrej krytyki Kościoła katolickiego aktor Jacek Poniedziałek... zaatakował. Tym razem wziął na celownik poseł PiS Beatę Matusiewicz-Pieluchę. Tym razem rozsierdził się na dobre i... domaga się deportacji. Samego siebie!
Poniedziałek napisał najpierw, z czym w Polsce za rządów PiS się nie zgadza. Ile w tym faktów, ile fantazji, oceńcie Państwo sami:
"Pani Poseł, ja się nie zgadzam z polskim cebulactwem, religijnym fanatyzmem rodem z wieków średnich, z koronowaniem Chrystusa na króla, czego nie robią nawet żadne sekty w Brazylii, agresją, marszami faszystów, z wściekłymi wrzaskami Międlara - waszego ulubieńca, prymitywnymi kłamstwami Kurskiego, ciężką psychozą "naczelnika" karmiącą się poczuciem winy za doprowadzenie do śmierci brata, partyjną armią karmioną katechizmem zamiast wiedzą, z ultranacjonalistyczną katolicką szkołą, biciem ludzi za mówienie w obcych językach, wyrzucaniem kompetentnych i zastępowanie ich wiernymi miernotami bez kwalifikacji, milczeniem władzy, kiedy pali się flagę przyjaznego państwa albo kukłę Żyda, dzieleniem na swoich i obcych, z pogardą dla wszelkich inności, z homofobią, antysemityzmem, antyislamizmem, z głupotą w sprawie np. in vitro, z płaceniem za rodzenie mających umierać w mękach płodów ludzkich, z waszą świętą wojną z całym cywilizowanym światem poza dyktatorem Orbanem, z cenzurowaniem filmów i spektakli i w ogóle z całym tym pisowskim łajnem, jakie wylewacie na głowy tych ogłupionych 500+ biednych, coraz bardziej zagubionych w świecie Polaków" - napisał Poniedziałek.
Jaką wyciąga z tego konkluzję? Ano, deportację!
"DLATEGO DOMAGAM SIĘ DEPORTACJI NA KOSZT PAŃSTWA POLSKIEGO, KTÓREMU W RAMACH PODATKÓW, SKŁADEK ORAZ 26-LETNIEGO NAKŁADU CIĘŻKIEJ PRACY ODDAŁEM JUŻ WIELKI MAJĄTEK" - napisał Poniedziałek.
Skąd ten przedziwny pomysł? To echo głośnej wypowiedzi poseł Mateusiak-Pieluchy, która kilka dni temu zaproponowała deportowanie m.in. ateistów, jeżeli nie zgodziliby się na deklarację o wspieraniu patriotycznie rozumianych celów państwa polskiego.
Cóż, jak to zwykle w przypadku antypisowskich lewicowców - z armaty do wróbla. Ale czego się nie robi dla zasiania antyrządowego fermentu?...
ol/Fronda.pl, facebook
