Walki zaczęły się w zeszłą niedzielę w mieście Jos, od sporu o ziemię między muzułmaninem a chrześcijaninem. Wkrótce konflikt przeniósł się na całą prowincję. Liczba ofiar po obu stronach sięga już 400 osób, a tysiące musiały opuścić swoje domy.

Uważający się za chrześcijan ludzie wtargnęli m.in. do wioski Kuru Karama, gdzie zmasakrowali mieszkających tam muzułmanów, paląc ich żywcem i rozstrzeliwując. W kanalizacji odnaleziono ok. 16o ciał ofiar tragedii.

Okolica znajduje się na pograniczu chrześcijańskiego południa i muzułmańskiej północy. Już w 2008 roku była świadkiem walk na tle religijnym. Jednak zdaniem tamtejszego katolickiego arcybiskupa, Ignatiusa Kagamy, walki nie dotyczą wiary, a "przewagi etnicznej i politycznej".

 

sks/BBC

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »