Kilkunastu chrześcijan zginęło w atakach ze strony dżihadystów. Wyznawcy Chrystusa stanowią w Kongu dużą grupę, ale są narażeni na prześladowana.
W ataku w wiosce Kiwu na południowym-wschodzie Demokratycznej Republiki Konga muzułmanie zamordowali co najmniej dziewięciu chrześcijan. Kilka dni wcześniej islamscy bojownicy atakowali miejscowości w rejonie Beni. W Ntoyi dżihadyści ucięli głowę matce jedenaściorga dzieci, gdy ta wracała do domu po zakończeniu prac w polu. W sąsiedniej wiosce znaleziono ciała czterech kolejnych chrześcijan – wszyscy zginęli po zadaniu śmiertelnych ciosów maczetami. Prawdopodobnie napadów było więcej.
Chrześcijanie stanowią prawie połowę mieszkańców Konga. Muzułmanów jest tam ok. 2 proc. Liczba mahometan wzrasta jednak bardzo szybko. To efekt m.in. migracji z sąsiednich krajów.
KJ/Pch24.pl
