- To nowa inicjatywa. Mieliśmy dopiero dwa spotkania organizacyjne - mówi Senyszyn. Misją nowopowstałej grupy ma być kontrola tego, jak realizowana jest zasada rozdziału państwa od Kościoła, jaką rolę pełni Kościół w edukacji, a także zajmowanie się takimi sprawami jak sprawy etyczne (sic!) i naukowe.

- Naszym pierwszym zadaniem będzie przygotowanie pytań na przesłuchania komisarzy w europarlamencie. Pytania będą dotyczyły m.in. tego, jak będą realizować zasadę świeckości w swojej dziedzinie i jak patrzą na kwestie światopoglądowe. Bo to ma duże znaczenie, komisarze mają wielki wpływ na unijną politykę i budżet UE - wyjaśnia europosłanka. - Chodzi o to, by nie dochodziło do takich sytuacji jak w Polsce, gdzie budowę Świątyni Opatrzności chciano finansować z państwowych pieniędzy - dodaje Senyszyn, nie pozostawiając wątpliwości co do swojej "neutralności". To bardzo dobry wybór. Od razu mamy pewność, że prace tego organu będą przypominały farsę.

 

JaLu/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »