-Co do oddania władzy, to gen. Jaruzelski uprzedził po prostu proces, który byłby nieuchronny. Przecież ani Honecker, ani Husak, ani Żiwkow nie utrzymali się na stanowisku. On, idąc w kierunku Okrągłego Stołu i akceptując Okrągły Stół, zapewnił sobie m.in. to, że do końca życia nie został osądzony za swoje zbrodnie – mówił w rozmowie z TVP Info o zmarłym w niedziele generale Wojciechu Jaruzelskim publicysta Piotr Semka.
-Dystans do generała Jaruzelskiego jest trudny, bo wiele głosów z lewej strony przedstawiają go jako człowieka, który prezentuje – jak to wczoraj przeczytałem w jednej z gazet – polski los. Trudno się z tym zgodzić – powiedział Semka.
-Generał Jaruzelski dokonał wyboru, nie – jak chcą jego zwolennicy – wtedy, kiedy wstąpił do armii kościuszkowskiej, bo do tej armii wstępowali też tzw. spóźnieni do Andersa, bardzo wiele osób. Wyboru dokonał po wojnie, gdy poszedł na walkę z polskim Podziemiem Niepodległościowym. Wiemy że wykonywał akcje represyjne przeciw Polskiemu Stronnictwu Ludowemu – podkreślił.
-Jego wybory – kontynuował publicysta – to uczestnictwo w kampanii antysemickiej w 1968 roku w Wojsku Polskim, dowodzenie pracami nad inwazją w Czechosłowacji, to masakra na grudniowa i rozprawa z „Solidarnością”. To są wybory, które nie oddają opinii większości Polaków. To były opinie mniejszości – zaznaczył Semka.
Ab/tvp.info
