Piotr Semka, publicysta „Rzeczpospolitej”: Nowe stowarzyszenie Joanny Kluzik-Rostkowskiej może oczywiście zaistnieć na scenie politycznej – wg zasady „bądź Pan dobry, to Pana poprę”. Wyrazisty przekaz, wychodzenie naprzeciw oczekiwań wyborców i unikanie awantur może temu sprzyjać. Jeśli liderem nowego ugrupowania zostanie Kluzik-Rostkowska, a wiele na to wskazuje, to z pewnością będzie to budziło zastrzeżenia licznych wyborców PiS-u, biorących pod uwagę jej dosyć liberalne poglądy i stosunek np. do kwestii in vitro.

Z drugiej strony jako lider ugrupowania Kluzik-Rostkowska może być zmuszona do pewnego przemodelowania w tej mierze swoich poglądów pod kątem pozyskania wyborcy.

Czy nowe ugrupowanie może zostać zepchnięte przez PO i media do narożnika, tak jak to się dzieje z PiS-em? Jeżeli będzie „grzeczne” jak Marcinkiewicz, i jeżeli będzie odpowiadało w 100 procentach Platformie, to nie. Jeżeli jednak będzie oporne i do tego jeszcze nowoczesne, to będzie miało problem. Uczestnicy tworzonego stowarzyszenia zaznaczają, że nie chcą awantur, ale akurat o tym, czy są awantury decyduje Adam Michnik i „Szkło kontaktowe”, tak więc rzeczywistość nie musi być dla tego stowarzyszenia wcale różowa.

Not. roja

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »