Rzecznik policji w Syktywkar, miasta na północy Rosji, powiedział, że zostało wszczęte śledztwo przeciw społeczności "Selfie ze zmarłym", która działa na popularnym w Rosji portalu społecznościowym VK. Administratorzy grupy zobowiązali się nawet do zapłacenia od tysiąca do 5 tys. rubli (ok. 290 zł) za najlepsze zdjęcie ze zmarłym. Organizatorzy "konkursu" zaznaczają, że osoba robiąca "selfie" powinna się uśmiechać, ponieważ "zmarły udał się do lepszego miejsca".
Jeszcze w poniedziałek rano, na stronie grupy dostępne były fotografie, na których ludzie pozują w domach pogrzebowych, tuż obok ciał zmarłych.
Śledztwo w sprawie "Selfie ze zmarłym" dopiero ruszyło, i na razie nie wiadomo, jaka kara może grozić osobom zamieszanym w sprawę.
Profil głównego administratora grupy Alfreda Polyakova został zablokowany z powodu "podejrzanej aktywności". Reporterom AFP udało się jednak skontaktować z mężczyzną. Opisał on siebie jako 28-letniego profesora uniwersyteckiego z Doniecka. Polyakov twierdzi, że założył grupę miesiąc temu.
- Stworzyliśmy grupę, żeby zmienić popularne postawy wobec śmierci - powiedział w czasie telefonicznej rozmowy z AFP. - Śmierć jest początkiem nowego życia - dodał.
Agencja AFP nie była w stanie zweryfikować, czy mężczyzna posługuje się prawdziwym nazwiskiem.
MT/interia.pl
