Wczoraj w Niemczech rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Kobiet. Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek głośno zrobiło się o reprezentacji Nigerii, której selekcjonerka - Eucharia Uche – zatrudniła w zespole szkoleniowym specjalistę od wyrzucania złych duchów. W afrykańskich zespołach sportowych taka funkcja to nie nowość, jednak w tym przypadku sytuacja jest szczególna, bo chodzi nie tylko o osiągniecie sportowego wyniku lub osłabienie woli walki u przeciwnika, ale przede wszystkim o funkcję seksegzorcysty.
Wszystko wzięło się stąd, że Uche zwalcza homoseksualizmem wśród swoich piłkarek, a egzorcysta ma przegnać złego ducha z lesbijek. Powód, według Uche, jest prosty - ma to przyczynić się do odniesienia sukcesu – jak powiedziała w rozmowie z „New York Times”: "Mamy grupę zawodniczek, które są spragnione rzeczy od Boga, dlatego są bardziej przywiązane do swojej gry. Wiedzą, że futbol może przynieść sławę, fortunę i radość w ich sercach. W przeciwieństwie do homoseksualizmu, który natomiast jest w stanie wszystko zrujnować".
Selekcjonerka zatrudniła egzorcystę gdy dotarły do niej plotki o orgiach, do których miało dochodzić na obozach przygotowawczych, uważa bowiem, że jego pomoc pozwoli przegnać złe duchy i zażegna – jak powiedziała – "brudny nawyk", którym są według niej stosunki lesbijskie. Niektóre zawodniczki straciły już z tego powodu możliwość gry w narodowej reprezentacji.
Eucharia Uche, która wypowiedziała prawdziwą wojnę obecności lesbijek w reprezentacji Nigerii, jest mężatką i matką dwójki dzieci, postrzegana jest jako osoba bardzo religijna. W liberalnych publikacjach już została okrzyknięta homofobką.
PK/The New York Times

