1. Ustawa zakłada jednorazowe wsparcie w wysokości 4 tysięcy złotych dla matek rodzących dzieci niepełnosprawne lub ze zdiagnozowanymi ciężkimi, nieuleczalnymi chorobami
2. Mają one też mieć zagwarantowaną diagnostykę prenatalną, wsparcie laktacyjne tuż po porodzie oraz bezpłatne porady prawne.
3. Przewodnikiem rodzin po systemie wsparcia ma być asystent rodziny, którego zadaniem będzie koordynowanie dostępnej pomocy.
4. Do końca roku rząd zapowiada przyjęcie kompleksowego programu wsparcia dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi.
Wcześniej Sejm przyjął poprawki zgłoszone PiS. Jedna z nich stanowi, że program, który rząd przyjmie do 31 grudnia br. w zakresie kompleksowego wsparcia dla rodzin "Za życiem", będzie mógł być skierowany także do rodzin z dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o niepełnosprawności oraz orzeczeniem o lekkim, umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności określonych w przepisach.
ol/Polskie Radio
NASZ KOMENTARZ: W naszej ocenie zaproponowana przez Prawo i Sprawiedliwość pomoc jest zdecydowanie zbyt mała. To dobrze, że państwo w ogóle wychodzi naprzeciw rodzinom wychowującym chore dzieci. Jednak jednorazowa zapomoga 4000zł nie rozwiąże żadnego problemu. Kilka ułatwień w czasie ciąży, typu diagnostyka prenatalna, to także nic szczególnego. Potrzeba przede wszystkim dużego wsparcia państwa już po urodzeniu dziecka, ale wsparcia stałego, a nie doraźnego. To krok w dobrą stronę, ale jeżeli rząd PiS na tym poprzestanie, trzeba będzie uznać sprawę za wciąż nierozwiązaną.
Pełnomocnik rządu Krzysztof Michałkiewicz zapowiada, że to tylko pierwsza zmiana, a do końca roku rząd przygotuje kolejną, bardziej kompleksową. Trzymamy za słowo.
Przy tym należy zauważyć, że opozycja głosująca przeciwko tej ustawie zachowuje się po prostu haniebnie. Przez 25 lat rządów elity III RP nie potrafiły odpowiednio pomóc. Teraz gdy rząd coś robi, zamiast wesprzeć jego działania i zaproponować jeszcze większą pomoc rodzinom, sypie się po prostu bezmyślna krytyka. To skandal.
