"Fakt" donosi o kolejnym przypadku nadużyć dotyczących prywatyzacji. Tym razem ich beneficjentem miał zostać sędzia Trybunału Konstytucyjnego.
Stanisław Rymar miał zyskać na procesie prywatyzacji związanej z garażami na ul. Szarych Szeregów w Warszawie. W latach sześćdziesiątych w tym miejscu na gruncie należącym do Skarbu Państwa mieszkańcy Woli wybudowali gataże, które zgodnie z prawem od lat dziewięćdziesiątych były użytkowane na zasadach umowy najmu.
Następnie miasto najem przemianowało na dzierżawę. Grunty miały z czasem zostać przekazane mieszkańcom, jednak rok temu otrzymali oni pismo, w któym zawarta była informacja, że grunty oraz budynki przekazano „spadkobiercom przedwojennych właścicieli”.
Okazało się, że w księdze wieczystej wśród nowych właścicieli gruntów figuruje nazwisko sędziego Rymara oraz jego dwóch córek.
Dziennikarze "Faktu" pytali przedstawicieli kancelarii zajmującej się sprawą, dlaczego tak długo ukrywano fakt dołączenia Rymara do listy spadkobierców. Kancelaria nie udzieliła jednak odpowiedzi.
emde/"Fakt"
