Sędziowie nie mają ostatnio łatwego życia... To już kolejny złodziejski skandal! Tym razem jego bohaterem jest sędzia Paweł M. z Sądu Okręgowego w Szczecinie. Wkrótce sędzia stanie przed sądem, bo został przyłapany na kradzieży części wiertarki ze sklepu. O sprawie informuje dziennik "Fakt".
Do kradzieży doszło 30 czerwca ubiegłego roku w sklepie Leroy Merlin. Kamery nagrały, jak sędzia schował do kieszeni częśc wiertarki. Ochroniarze zatrzymali go, jak wychodził ze sklepu.
Nie chciał jednak poddać się kontroli, zasłaniając się sędziowskim immunitetem. Wówczas wezwano policję. Sędzia przyjął mandat w wysokości 100 złotych oraz zapłacił za skradziony zestaw części wiertarki wart 95 zł i 29 groszy. Ale o wszystkim powiadomiono Prezesa Sądu Okręgowego w Szczecinie. Sprawa trafiłą do rzecznika dyscyplinarnego. Sędzia Paweł M. spotkał się z zarzutem "uchybienia godności urzędu prz popełnienie wykroczenia".
8 lutego tego roku został zawieszony w pracy sędziego na okres jednego miesiąca. Sprawą zajmuje się teraz Sąd Dyscyplinarny w Gdańsku.
Nieco wcześniej głośno było o sprawie sędziego Sądu Apelacyjnego z Wrocławia, Roberta Wróblewskiego, który kradł ze sklepu elektronicznego urządzenia o łącznej wartości 2000zł. Jego żona ukradła sprzęt warty 1,7 tysiąca złotych.
kk/fakt.pl
